IndeksRejestracjaSzukajFAQZaloguj

Share | 
 

 [GF][mM] Bliźniaki

Go down 
AutorWiadomość
Olgie.
Moderator
Moderator
avatar

Female Wiek : 21
Skąd : Warszawa - czasem Poznań
Liczba postów : 388
Rejestracja : 03/01/2016

PisanieTemat: [GF][mM] Bliźniaki   Pon Lis 28 2016, 13:43

Fandom: Wodogrzmoty Małe
Autor: Olgie.
Beta: Brak
Paring: Brak, Bohater: Mabel Pines
Gatunek: Obyczajówka
Ostrzeżenia: Brak, spojler do zakończenia serialu

Bliźniaki

Mabel wiedziała, że ten dzień nadejdzie.

Z każdym rokiem było coraz gorzej. Ona i Dipper widocznie się oddalali od siebie. Jej brat niewątpliwie był geniuszem. "Stworzony do wielkich rzeczy" — mawiał wuj Ford, patrząc z uwielbieniem na Dippera, podczas kiedy Mabel oglądała serial o kaczym detektywie z wujkiem Stankiem.

Zaczęło się niewinnie. Dipper robił niesamowite postępy w nauce. Zawsze był błyskotliwy, ale do tej pory nikt nie zwracał na to uwagi. Aż nagle zaproponowano mu przeniesienie do klasy wyżej. Mabel nie narzekała — miała swoje koleżanki i nie czuła się samotna. Potem przeskoczył kolejną klasę. I kolejną.

Potem jednak jej bliźniak zaczął jej unikać. Wypraszać z pokoju. "Zepsujesz coś", mówił i wypychał z pomieszczenia pełnego mechanicznych rupieci.

— Nie, Mabel. Daj spokój. Nie pójdę z wami na "Śmiercionośną Rekinożyrafę 4". Jestem zajęty.

Po ich wspólnych wakacjach w Wodogrzmotach wuj Ford i wujek Stanek wypłynęli w rejs, o którym marzyli od dzieciństwa. Gdy po trzech latach odkryli brakujące ogniwo w procesie ewolucji, gdzieś w wodach Oceanu Arktycznego, wrócili ze sławą wielkich podróżników, kontami pełnymi pieniędzmi i setkami przygód do opowiedzenia.
Mabel pojechała do Wodogrzmotów sama.

Z wypiekami na twarzy słuchała wszystkich niesamowitych historii. Część brzmiała, jakby była zmyślona. Ale ona wierzyła — przecież brała udział w powstrzymywaniu Dziwnogedonu. Zresztą — wcześniej też było niewiele rzeczy, w które by nie uwierzyła.

Spędziła w małej wiosce cudowne lato — spotkała się z dawnymi przyjaciółmi. Czuła się szczęśliwa, patrząc jak blisko są ze sobą Grenda i Cuksa. Chodziła na zakupy, plotkowała i robiła te wszystkie nastoletnie rzeczy z Wendy i jej paczką — to były ich ostatnie wakacje przed collegem. Pomagała w Tajemniczej Chacie, której właścicielem był teraz Soos i wywiązywał się ze swojego zadania jeszcze lepiej niż Stanek. Jadała śniadania u Leniwej Kluchy i zawsze mogła liczyć na większą porcję niż inni klienci.

Pod koniec lata dopadła ją jednak chandra. W poprzednie wakacje w Wodogrzmotach uratowała świat i świętowała trzynaste urodziny z Dipperem. Z bratem bliźniakiem, najbliższą jej osobą na świecie. Czemu tak wyszło? Czemu on był w Kaliforni, a ona tu? Co się stało, że nie byli już tak blisko?

— Och, Mabel. Jesteś...przeurocza. Tak, to najlepsze określenie. Śliczna, urocza, głupiutka Mabel. Rozumiem, że kochasz Dippera. On ciebie też. Ale to mały geniusz. Może dokonać czegoś naprawdę wielkiego. Jako kochająca siostra nie powinnaś stawać mu na drodze.

Gdy Mabel zrozumiała, co powiedział Ford, niemal pękło jej serce. Nie spodziewała się takiego ciosu od własnego wuja. Przyszła po radę, a została wyśmiana i zlekceważona.

Czara przelała się w dzień ich szesnastych urodzin.

— Mabel, powiem wprost. Naboki zdechł. Zatruł się chemikaliami, które zostawiłem na wierzchu.
I nic. Cisza, żadnego "przepraszam". Ani "przykro mi, powinienem był uważać gdzie zostawiam te swoje radioaktywne śmieci". Ani nawet "wszystkiego najlepszego z okazji urodzin".

Płakała. Za Nabokim. I za bratem, którego też najwyraźniej straciła.

Spakowała się szybko, pożegnała w pośpiechu ze wszystkimi, których udało jej się złapać. Obiecała sobie, że reszcie wyśle pocztówki. I że przyjedzie za rok. A może nawet na święta?

Wsiadła w autobus do Kalifornii. Ten w południe. Wczesnym wieczorem była już w domu.

— Dipper, Dipper! Wróciłam, słyszysz? Gdzie jesteś?! — krzyknęła, wchodząc do domu. Rzuciła walizkę i pobiegła na górę. Bez pukania otworzyła drzwi sypialni brata.

Dipper stał na środku pokoju. W ręku trzymał kable rozruchowe, podpięte do prądu.
A pod sufitem, łbem w dół, wisiał przypięty Naboki. Żywy.

Mabel krzyknęła. Dipper ruszył w jej stronę mówiąc coś, ale nie słuchała. Odwróciła się i uciekła.
Dipper złapał ją w kuchni.

— Miałaś przyjechać jutro...

— Co to było?! Naboki żyje! Torturowałeś go!

— To eksperyment, Mabel.

— Torturowałeś go prądem! Eksperyment? Na żywym zwierzęciu?!

— Mabel, posłuchaj.  - Dipper podszedł do niej i chwycił za ramiona. — Jeśli wszystko wypali i mój eksperyment się powiedzie, to mam szansę dostać stypendium i w przyszłym roku pójść na Uniwersytet Browna. To moja życiowa szansa. Chyba nie stawiasz jakiejś świni ponad mną, co?

— Brown? To w Rhode Island...po drugiej stronie kraju.

— No to co?

— Jesteśmy bliźniakami. Powinniśmy być razem.

Dipper roześmiał się.

— Daj spokój, śister. Tak naprawdę to jesteśmy normalnym rodzeństwem. Mamy zupełnie inne zestawy genów. Po prostu urodziliśmy się razem.

— Ale...obiecałeś. Mówiłeś, że nigdy się nie rozdzielimy. Że nie skończymy jak Ford i Stanek!

— Obiecałeś — zapiszczał Dipper. — Nie gadali ze sobą przez czterdzieści lat i na dobre im to wyszło. Myślę, że nam też.

Nie ma już brata. To tylko powłoka. Mózg wyżarły mu te wszystkie chemikalia. Mabel pamiętała: chciał przygody i tajemnic. Był niewinnym dzieckiem, ciekawym świata kochanym bratem. Powinien taki pozostać. Musi taki pozostać.
Teraz to nieczuły potwór.

Chwyciła pierwszy z brzegu nóż.

Krew zachlapała jej ulubiony sweterek, ten z tęczą. W ogóle była wszędzie — na ścianach, na meblach, na suficie. Na niej. Krew jej brata. Jej krew.

Plecy Dippera wyglądały jak sieczka. Ran było wiele. Ile? Trzydzieści? Trzysta?

Nieważne. Dippera nie ma, nie było od jakiegoś czasu. A to coś też już nie żyje.

Po latach będą mówić "szalona", "opętana", "w amoku". Nie było szaleństwa. Nie było amoku. Nie było wyrzutów sumienia. I nie było kary.

W końcu to ona była tym z rodzeństwa, kto słuchał rad wujka Stanka.

___________________________________

I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja z moją miłością niech sobi będę głupi - Edward Stachura

What we're doing here ain't just scary
It's about to be legendary

I can't adult today

Mój podpis zaczyna być dłuższy od moich komentarzy, niech ktoś mnie powstrzyma.


Ostatnio zmieniony przez Olgie. dnia Pon Maj 15 2017, 00:20, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Wirka.
Admin
Admin
avatar

Female Wiek : 27
Liczba postów : 876
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: [GF][mM] Bliźniaki   Nie Gru 11 2016, 13:34

Generalnie to zachwycił mnie ten tekst już gdy dostałam go w łapki w trakcie akcji. Jest brutalny nie poprzez opis, a sam wydźwięk tego, czego się dowiadujemy z tekstu. Świadomość, że twój brat wykorzystał twoje zwierzę, przyjaciela, do eksperymentu... wow. Generalnie nie znam kanonu, więc pozwól, że wyobrażę sobie Dedee i Dextera, jakoś mi do nich bliżej. I tą blondyneczkę, która z zimną krwią chwyta nóż i masakruje to coś, co kiedyś było jej bratem...

Powiedziałabym, że angst, nie obyczaj. Dobrze opisana przemiana emocjonalna bohaterki. Zabrakło mi perspektywy drugiego z bliźniaków, ale pewnie o to chodziło, by bardziej go odczłowieczyć.
Pisz nam pisz
W.

___________________________________

Powrót do góry Go down
 
[GF][mM] Bliźniaki
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Brat bliźniak, BFF, wróg, kuzynka, były chłopak i była dziewczyna pilnie poszukiwani
» [OGNISTA] Trzynaste urodziny bliźniaczek
» Poznajmy się bliżej

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
~.Imaginarium.~ :: FANFICTION :: Anime & Manga/Komiks & Serial/Film animowany :: Ogólne :: +12-
Skocz do: