IndeksRejestracjaSzukajFAQZaloguj

Share | 
 

 [Sherlock BBC][mM] W obliczu kary

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Tony.
Laureat Roku
Laureat Roku
avatar

Female Wiek : 21
Skąd : Poznań
Liczba postów : 166
Rejestracja : 19/04/2016

PisanieTemat: [Sherlock BBC][mM] W obliczu kary   Sob Lis 19 2016, 14:56

Fandom: Sherlock BBC
Autor: DallasEve aka Tony
Beta/bety: -
Gatunek: Thriller
Ostrzeżenia: Brak
N/A: Seria przyimkowa! Olgie, to dla Ciebie. I pamiętaj: pozwoliłaś mi! Tekst napisany na akcję ofiary i oprawcy 2016
Spoiler:
 


W obliczu kary



- Zamknij oczy, otwórz buzię.

Lepki szept rozlega się tuż obok mojego ucha, a po kręgosłupie przechodzą mi zimne dreszcze strachu. Nienawidzę go całym sobą. Buntowniczo zaciskam usta, wiedząc, że to tylko pogorszy sprawę, ale nie potrafię się powstrzymać.

Mam zasłonięte oczy i kończyny przywiązane do krzesła. Ostatnim razem próbowałem się szarpać, jednak jedynym, co osiągnąłem, był złamany nos i jego złość, bo musiał się z tego tłumaczyć. Swoją drogą to dziwne. Trzask kości, która pęka. Nie generujemy w ten sposób "normalnej" fali akustycznej, a przynajmniej nie takiej, jaką nasz mózg zazwyczaj odbiera jako dźwięk.

W diagnostyce słuchu stosuje się czasem coś nazywanego “przewodzeniem kostnym”, opierającego się na odczuwaniu wibracji na drodze czucia głębokiego. To trochę jak z falami na wodzie albo trzęsieniami ziemi. Pęknięcie, powstałe w wyniku uderzenia, generuje drganie, przenoszone po kościach czaszki bezpośrednio do ucha wewnętrznego. Zainteresowałem się tym zaraz po poprzednim incydencie. Lubię gromadzić wiedzę. Pewnego dnia dzięki niej będę mógł się od niego…

Sapię i z zaskoczenia otwieram usta, kiedy dostaję mocny cios w żołądek. Między moje wargi niemal od razu trafia zimna, kleista substancja, której zapach przyprawia niemal o odruch wymiotny. Nie daję rady jej wypluć, bo moja głowa zostaje gwałtownie pociągnięta za włosy i odchylona do tyłu, a ciało reaguje instynktownie - przełykając. Nie, nie, nie! Odetnij się od tego!

Jedzenie przestało być ważną częścią mojego życia. Ciało to tylko “transport”, musiałem nauczyć się izolować od jego potrzeb, inaczej nie miałbym szans na przetrwanie. I zrobiłem to. Umiem to zrobić. Kiedy ta sytuacja zdarzyła się pierwszy raz, zwymiotowałem. A on kazał mi to wszystko… Przestań o tym myśleć, skup się na czymś innym! To nie może się powtórzyć!

Mama wychodziła dziś z tatą do kina. To dlatego zostawili tego sadystę, żeby się mną zajmował. Siedem lat różnicy do wystarczająco wiele. Przecież można mu zaufać, a ja i moje trzynaście lat nie mogliśmy zostawać sami w domu.

Zdążyłem już zapomnieć o chłopaku, który pobił mnie cztery tygodnie wcześniej i przez którego zostałem zawieszony na połowę tego czasu. Był idiotą, więc mu o tym powiedziałem. Ludzie naprawdę powinni mieć odrobinę więcej samokrytyki. Na Stryera, przecież to oczywiste, że w cytoplazmie muszą istnieć jakieś struktury oddzielającej od siebie różne procesy, pojęcie cytoszkieletu jednak okazało się być dla niego niepojęte - nawet, jeśli był trzy lata starszy.  

Jasne, idiotów powinno się tępić, zgadzałem się z tą ideą całym sercem. Mój brat najwyraźniej też. Uważał również, że wysoce nieodpowiedzialnym z mojej strony było pozwolenie na zawieszenie mnie w prawach ucznia - chociaż nie miałem na to żadnego wpływu. Twierdził, że mój mózg był “zbyt genialny, żeby trwonić go na takie głupoty jak bójki czy alkohol” i że “skoro chciałem zniżać się do poziomu tych bezmózgów - to proszę bardzo”. I właśnie dlatego teraz mnie karał. Tak samo, jak wiele razy wcześniej.

Ból żołądka po kilku uderzeniach staje się na tyle dotkliwy, że mam urywany oddech i otwieram usta, ilekroć czuję przyłożoną do nich łyżkę. Dopada mnie nagła myśl, postanowienie - nie chcę mieć przyjaciół, nie chcę polegać na emocjach. Ludzie pod ich wpływem robią głupie rzeczy, za które mogą zostać ukarani. Nie zniósłbym, gdyby Mycroft nakarmił mnie kiedyś mózgiem kogoś, kto nie był mi obojętny.

___________________________________

Sometimes you gotta run before you can walk


Ostatnio zmieniony przez Tony. dnia Sob Sty 07 2017, 18:02, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Olgie.
Moderator
Moderator
avatar

Female Wiek : 21
Skąd : Warszawa - czasem Poznań
Liczba postów : 377
Rejestracja : 03/01/2016

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC][mM] W obliczu kary   Sob Lis 19 2016, 15:18

O Jezu. *siedzi i naprawdę długo przyciska dłoń do ust, mając zamknięte oczy, w wyrazie szoku*

Okej, kiedy spytałaś, czy możesz wykorzystać Mycrofta...myślałam, że zrobisz mu krzywdę.

Zrobiłaś z niego psychopatycznego mordercę. Co nie dziwi mnie aż tak bardzo. Jeśli wejdziesz na oficjalną stronę serialu Sherlock BBC i zajrzysz w zakładkę "Characters", odnajdziesz najważniejsze postaci wraz z opisami. I jakimś zrządzeniem losu, podpisy Mycrofta i Moriarty'ego brzmią tak samo: "A briliant, insane genius".

Jako, że lubię Mycrofta, to na nim skupiłam się najpierw.

W tym tekście ma w sobie tą kategoryczność, ale również troskę o Sherlocka. I w imię tych cech zabija z zimną krwią i karmi brata...nie powiem tego na głos. Krzywdzi innych i krzywdzi jego, w poczuciu próby nauczenia go czegoś i naprostowania. I jest w tym coś sadystycznego, coś mrocznego i czarnego, jest ta zła strona Mycrofta. Ta najgorsza. Ta gorsza setki razy od Moriarty'ego. Jest to, co delikatnie sugeruje nam serial, a w co ja bardzo nie chcę wierzyć - że Mycroft jest złym człowiekiem.

Jednocześnie czyni Sharlocka współwinnym. Bo Sherlock już teraz odrzuca możliwość zbliżenia się do kogoś, w trosce o jego życie i swoje uczucia.

Tekst jest przerażający. Napisanie tego komentarza kosztuje mnie więcej wysiłku, niż przy innych Twoich tekstach, która też nie są przecież łatwe.

Na litość potworzą, życzę sobie jakiś Johnlockowy fluff od Ciebie po akcji. I rehabilitację Mycrofta.

Tak, jedyne co mnie teraz uratuje, to obejrzenie TAB, gdzie Mycroft jest cudownym, kochającym, starszym bratem.

Ukłony.
Pozdrawiam i życzę weny.

___________________________________

I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja z moją miłością niech sobi będę głupi - Edward Stachura

What we're doing here ain't just scary
It's about to be legendary


Powrót do góry Go down
Online
Wirka.
Admin
Admin
avatar

Female Wiek : 27
Liczba postów : 864
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC][mM] W obliczu kary   Sob Lis 19 2016, 17:28

Jak ja lubię, gdy ktoś na chwilę skupi się na postaci Mycrofta i powie "hm, on tak do końca normalny to chyba nie był". No ba. Kanon wyraźnie mówi w wielu miejscach, że Mycroft przewyższa inteligencją brata. Ale dla mnie również zawsze tak jak Sherlock mówi o sobie, że jest wysoko funkcjonującym socjopatą, tak Mycroft to dla mnie klasyczny psychopata. Tak, też dobrze funkcjonuje, ale to jest cecha właśnie inteligentnych psychopatów, że często nikt tego nie zauważa, potrafią się ukrywać przed wszystkimi, tworzyć pozory, kontakty, a kiedy ktoś odkrywa prawdę, cóż, wszyscy są w szoku.

Trochę taki jest Mycroft dla mnie. Domyślamy się, ale nie wiemy, i to tylko dlatego, że czasem odsłania rąbka prawdziwego siebie. Zawsze wtedy, gdy chodzi o Sherlocka. Wierzę, że przed nim by się nie krył, że byłoby właśnie tak, jak napisałaś. Tylko Sherlock znałby go na prawdę, bo tylko na nim zależy Mycroftowi, chce go uchronić, chce go zmienić na swoje podobieństwo.

Tekst jest super. Sam pomysł, wykonanie, dobrze że nie rozwlekałaś się tutaj, tu mniejsza liczba słów jest atutem.
Dzięki i życzę weny Very Happy

___________________________________



Ostatnio zmieniony przez Wirka. dnia Nie Lis 20 2016, 21:19, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
M.
Moderator
Moderator
avatar

Female Wiek : 21
Skąd : Poznań/Zielona Góra
Liczba postów : 126
Rejestracja : 18/08/2015

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC][mM] W obliczu kary   Nie Lis 20 2016, 20:20

Aaaaaa! To bylo... fascybujaco obrzydliwie cudowne. Boje sie sama siebie, ze mi sie to podobalo.
Po raz kolejny jestem zachwycona twoja kreacja Sherlocka. Kolejny raz pojazujesz jego mozg tak jak prawdopodobnie wyglada: "zlamal mi nos. przeanalizujmy ten dzwiek". Cudowne.
No i skupienie sie mimo wszystko na Mycrofcie. Normalny to on nie byl. Chyba poprzednie komentarze wystarczajaco go podsumowaly. Nie umiem dodac nic od siebie.
Oczywiscie, nie czytalam spoileru, ale znalam prompt... znowu zjebalam sobie zaskoczenie.

Wenuj sie
M.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC][mM] W obliczu kary   

Powrót do góry Go down
 
[Sherlock BBC][mM] W obliczu kary
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
~.Imaginarium.~ :: FANFICTION :: Serial & Film & Adaptacje :: Ogólne :: +12-
Skocz do: