IndeksRejestracjaSzukajFAQZaloguj

Share | 
 

 [X-Men: Ev][T][mM] Sny [KW/L]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Fia.
Moderator
Moderator
avatar

Female Wiek : 27
Skąd : Poznań (mission completed)
Liczba postów : 276
Rejestracja : 23/12/2014

PisanieTemat: [X-Men: Ev][T][mM] Sny [KW/L]   Sob Lis 05 2016, 00:41

Fandom: X–men: Evolution
Oryginalny tytuł i link do tekstu: Dreams
Autor: Ivydoll
Tłumacz: Fia.
Beta: Tony (+ konsultacje językowe z Fantasmagorią.)
Zgoda:
Pairing:Kurt Wagner/Logan
Gatunek: romans/drama; thriller
Ostrzeżenia:
N/T: Moje pierwsze tłumaczenie czegoś, co nie jest drabblem. Dedykowane Tony. za debiut w postaci bety i cudownie trafne uwagi językowe. Wszystkie miejsca oznaczone podkreśleniem to tłumaczenie z języka niemieckiego – ojczystego języka Kurta. Tekst przetłumaczony do promptu 41. akcji ”Oprawcy i ofiary”.





Sny


To była tylko smolista, pusta, cicha nicość… I płomień, migotanie unoszące się gdzieś w oddali.

Wił się rozpaczliwie – strach czołgał się pod jego kręgosłupem, przesuwając po nim lodowatymi palcami – ale nie mógł się ruszyć. Liny oplatały go; były wokół jego nadgarstków, kolan i w pasie; na plecach miał też krzyż – wielki, drewniany i przysparzający mu cierpienia.

Ogień zbliżał się, a coś zaczęło śpiewać. To było surowe, głębokie nucenie, pełne złości i strachu.. W tym samym momencie zerwał się też zimny, przejmujący wiatr, który ściśle otoczył młodego demona.

Płakał i krzyczał, błagając o zrozumienie, o sprawiedliwość. Dla matki i ojca...

Kamienie zasypywały go, uderzając w jego nagą pierś i twarz; ciepła krew rozlewała się wokół, dusząc go. Nie, przykro mi! Błagam, naprawdę!

Naprawdę, przykro mi!

Wokół niego roiło się od krzyków “demona”, walczył jak mógł, jakby Bóg trzymał go za ramiona...

Wstrętny! Obrzydliwy! – szydzili, rzucając mu pod nogi płonące pochodnie. – Ohydna, odrażająca bestia!

Boże! Pomóż mi, proszę! – wołał przerażony.

To przejdzie. To przejdzie. To przejdzie…

Jego uszy wyłapały nowy, zmartwiony głos – taki dźwięczny i ciepły.

Kurt zamrugał, otwierając oczy.

*~*~*

To przejdzie! To przejdzie! Cholera, naprawdę to powiedziałem? – Logan zacieśnił uścisk na ramionach nastolatka – No dalej, otrząśnij się z tego, elfie!

Złote oczy otworzyły się zaskoczone.

Kurt zamrugał mokrymi od łez rzęsami, spoglądając z ulgą na mężczyznę. Na początku trudno było mu zrozumieć, co się dzieje; to było tak, jakby część Kurta nadal uwięziona była w przeszłości, naprzeciw białego krzyża… druga natomiast, w teraźniejszości, rozpoznawała Logana – widziała i znała go. Kurt utożsamił go z bezpieczeństwem, przytulił się do piersi mutanta i, trzęsąc się, zapłakał w jego koszulę.

Logan uniósł brwi, nie w pełni to rozumiejąc – jednak nie narzekał. Ostrożnie przytulił drżącego chłopca mrucząc uspokajająco.

To przejdzie, to przejdzie…

N–nie! – chlipnął Kurt, kręcąc głową w szorstki materiał – Ty – jesteś – Panem Loganem!

– Och… tak, dzieciaku – westchnął mężczyzna, pocierając plecy nastolatka dużą dłonią i składając sobie cichą obietnicę intensywniejszej samodzielnej nauki niemieckiego. – W porządku, Kurt? – zapytał, kiedy potok łez zmniejszył się.

– Zły sen. Co pan robi w moim pokoju? – powiedział nastolatek przytakując i pochylił się, wciąż drżąc konwulsyjnie.

– Usłyszałem twój płacz – odparł mężczyzna szorstko, uważając, by nie powiedzieć nic o przyjściu mu na pomoc – Ja… och… też miewam koszmary – skrzywił się i energicznie potarł ramiona chłopca. – Czasami trudno uwierzyć, że to nie dzieje się naprawdę, huh?

Kurt, pociągając nosem, ponownie pokiwał głową; z Loganem w pobliżu było mu lepiej. Prawie, jakby wszystko było w porządku, dopóki tu był. Był rozespany i mrugał ociężale, ale czuł się zbyt wyczerpany i słaby, żeby pomóc samemu sobie. W odpowiedzi na nowy wybuch łez nastolatka Wolverine kołysał się wprzód i w tył, mamrocząc uspokajająco i nie zważając na swoją dumę.

– Sen się skończył, dzieciaku, jestem tu…To przejdzie.

– Przejdzie? – zamruczał Kurt drżąco rozglądając się dokoła. – Ale dokąd?

– Hmmm?

– Chciałbym... – wyszeptał chłopak, ukrywając oczy za zasłoną rozczochranych, niebieskich włosów. – Przepraszam, że ci przeszkodziłem. Teraz to trochę żenujące – spróbował się uśmiechnąć, ale nie znalazł na to siły.

– Słuchaj... – Logan zmarszczył brwi, ujmując pod brodę zalaną łzami twarz Kura i podnosząc ją.

Tak? – złotooki mutant ledwie powstrzymał się od płaczu, wlepiając w niego spojrzenie pełne nadziei.

– Masz w sobie za dużo łez. – Logan uśmiechnął się, gładząc niebieski policzek kciukiem i muskając nim delikatnie jego wargi.

Kurt przełknął i, pochylając się w stronę starszego mutanta, z ulgą i miękkim śmiechem otarł ostatnią łzę.

– No, to już jest jakaś poprawa – powiedział Logan, popychając chłopaka na łóżko. Po chwili, w której Kurt uspokoił się i przetarł oczy dłońmi, mężczyzna usiadł obok i od razu owinął swoje ramię wokół smukłej piersi nastolatka.

– Słuchaj, nie mów nikomu co robię, albo że jestem twoją przytulanką, dobrze?

Kurt pokiwał energicznie głową, podskakując.

– I… – mężczyzna wyszeptał cicho wprost do ucha nastolatka – ...jeśli kiedykolwiek będziesz miał zły sen, będę tutaj.

Dziękuję – Kurt uśmiechnął się, odpływając w sen.

___________________________________

                           
Powrót do góry Go down
Lampira7
Bajkopisarz
Bajkopisarz
avatar

Female Wiek : 25
Liczba postów : 208
Rejestracja : 16/01/2015

PisanieTemat: Re: [X-Men: Ev][T][mM] Sny [KW/L]   Sob Lis 05 2016, 09:55

Rzadko komentuje teksty na forum, pomimo tego że śledzę najnowsze nowinki, ale tego tekstu nie mogłam ominąć. Uwielbiam tę parę. Jest niesamowita! Nie wiem czemu wszyscy skupiają się głównie na Charles/Erik (których również lubię), gdy inne pary również zasługują na swoje teksty.
Powiem, że ta mini miniaturka, którą przetłumaczyłaś naprawdę dobrze ci poszła. Jedynie co mi trochę nie pasuje to „przejdzie” wymawiane przez Logana, ale pewnie był to zabieg tego, że mężczyzna dopiero uczy się niemieckiego, jak było wspomniane.
Emocje Kurta, które są tutaj przedstawione, idealnie oddają to, co czasami brakowało mi w produkcjach Marvela, że jest to skrzywdzony w przeszłości nastolatek, którego otrącano z powodu wyglądu. To że pociesza go Logan jest zaskakujące, ale przez to sprawia, że jeszcze bardziej lubi się tego szorstkiego mężczyznę.
Mam nadzieję, że znajdziesz więcej takich perełek to przetłumaczenie.

___________________________________

2018 rok
Opublikowałam 0 rozdziałów (28)
Opublikowałam 0 miniatur (26)
Rozpoczęłam 0 opowiadania (5)
Zakończyłam 0 opowiadania
Powrót do góry Go down
Disharmony
Jeździec Apokalipsy
Jeździec Apokalipsy
avatar

Female Wiek : 21
Liczba postów : 351
Rejestracja : 20/01/2015

PisanieTemat: Re: [X-Men: Ev][T][mM] Sny [KW/L]   Sob Lis 05 2016, 23:22

Huh, Fia, nie wiem jak to zrobiłaś, ale naprawdę fajny tekst znalazłaś! I tak niemal ładnie podpasował się pod akcję. I chociaż nie jestem jakąś fanką wielką tej dalszej części, bo jest nieco miałka, tak ten koszmar był po prostu piękny. i jeny, strasznie, wyjątkowo, podoba mi się to formatowanie. Jest takie nieregularne i to ono pierwsze mnie tu przyciągnęło - bo na dobrą sprawę nie mam pojęcia nawet, kim są postacie. Samo tłumaczenie, umiejętne posłużenie się słowem dla utworzenia klimatu, naprawdę super, także tłumacz, nie tylko drabble, zdecydowanie Wink
Jak teraz zerknęłam w tekst jeszcze raz, aż się zdziwiłam, jak małą objętość ten koszmar, powiedzmy, zajmował. A wrażenie pozostawił za sobą naprawdę duże.

Pozdrawiam,
Dis.

___________________________________

Zamierzam rozpalić ogień w twoich zimnych oczach ~






~ Wielbię cię ~

Powrót do góry Go down
http://devon-syberyjczyk.pl
Olgie.
Moderator
Moderator
avatar

Female Wiek : 21
Skąd : Warszawa - czasem Poznań
Liczba postów : 381
Rejestracja : 03/01/2016

PisanieTemat: Re: [X-Men: Ev][T][mM] Sny [KW/L]   Pon Lis 21 2016, 17:17

Jestem pod wrażeniem, że udało Ci się znaleźć tekst.

Fabuły nie komentuje, bo nie Twoja, ale tekst czyta się bardzo przyjemnie i płynnie, wszystko brzmi jak po polsku, a nie po polskiemu.

Zadziwiasz mnie Swoimi zdolnościami, nie wiedziałam, że i z niemieckiego potrafisz tłumaczyć. Choć podejrzewam, że te "konsultacje z Fan" to właśnie odnośnie tego.

Podsumowując, czyta się bardzo miło.

Pozdrawiam i życzę weny.

___________________________________

I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja z moją miłością niech sobi będę głupi - Edward Stachura

What we're doing here ain't just scary
It's about to be legendary


Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: [X-Men: Ev][T][mM] Sny [KW/L]   

Powrót do góry Go down
 
[X-Men: Ev][T][mM] Sny [KW/L]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
~.Imaginarium.~ :: FANFICTION :: Anime & Manga/Komiks & Serial/Film animowany :: Yaoi/Slash :: +12-
Skocz do: