IndeksRejestracjaSzukajFAQZaloguj

Share | 
 

 [ZM] [mM] Stara Iskrówa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Fia.
Moderator
Moderator
avatar

Female Wiek : 27
Skąd : Poznań (mission completed)
Liczba postów : 276
Rejestracja : 23/12/2014

PisanieTemat: [ZM] [mM] Stara Iskrówa   Pią Lis 04 2016, 02:05

Fandom: “Zielona Mila” Stephena Kinga
Autor: Fia.
Beta: brak
Paring: Brak
Gatunek: thriller
Ostrzeżenia: NIE CZYTAĆ BEZ ZNAJOMOŚCI, BO SPOILER DO GŁÓWNEGO WĄTKU
A/N: Wymagana znajomość filmu lub książki, w innym przypadku można nie zrozumieć tekstu (tego kto, co, z kim i dlaczego). Podziękowania dla Olgie, Wirki, F. i Tony. Tekst realizujący prompt nr 16. z akcji "Oprawcy i ofiary".


Stara Iskrówa


Wiesz, za kogo go uważali, prawda? Wiesz co – a raczej czego nie zrobił… Wiesz, za co postanowili usadowić go na mnie - Starej Iskrówie, jak lubili przekornie żartować. Ale czy słyszałeś, kim on naprawdę był?

Miał takie dziwne oczy. Smutne, odległe. Jakby nie patrzył na to, co dzieje się dookoła niego. Jakby widział coś, czego nie może zobaczyć nikt inny… Był taki uległy, taki spokojny… Zaskarbił sobie ich serca do tego stopnia, że kiedy poprosił, by nie zakładać mu na głowę czarnego worka – ulegli mu. I to był ich błąd.

To, co zdarzyło się, kiedy wajcha generatora została przesunięta na „dwójkę”…

John Coffee zamarł. Nie zamknął oczu, zatrząsł się tylko na moim siedzeniu pod wpływem przelatującego przez niego prądu. Nic więcej się jednak nie stało. Patrzył na ludzi, którzy mieli być świadkami jego śmierci, wbijając swoje niepokojące spojrzenie w każdego po kolei. Tak, jakby przyglądał się zakamarkom duszy każdego człowieka, jakby był w stanie zobaczyć wszystkie jego uczynki, i przesuwał wzrokiem do następnej osoby. Do niektórych się nawet uśmiechnął – delikatnie, ledwo unosząc kąciki warg. W tych momentach ludzie czuli, jakby spływała na nich boska łaska.


W tym momencie przez moje słoje zaczęła przepływać dziwna energia. Czułem, jak każde złe słowo wypowiedziane przez “gości” pod adresem mojego aktualnego lokatora, każde nieprzychylne zerknięcie, każda myśl odbijała się echem w moim starym drewnie, powodując nieprzyjemne wibracje. Miałem wrażenie, że za chwilę coś rozsadzi mnie od środka - a będzie to nienawiść większości osób zgromadzonych na tej sali. I choć nie miałem pojęcia czym jest ból, mogłem przysiąc, że właśnie go czuję. Że cała rozpacz, beznadziejność sytuacji przelewana jest we mnie, że jestem nie tylko narzędziem w rękach egzekutorów, ale także świadkiem śmierci kolejnego człowieka, który mógł zbawić świat. Mógł - lecz ludzie zasądzili inaczej.

Kiedy John Coffee odwrócił spojrzenie od ostatniej osoby, mała metalowa szopa zatrzęsła się w posadach. Za drzwiami rozpętała się burza większa nawet od tej, która towarzyszyła śmierci Delacroix, większa od wszystkich jakie można było uświadczyć wcześniej – i później – w tym rejonie. Pojedyncze błyskawice cięły niebo, uderzając coraz bliżej niewielkiego budynku. W ludziach, do których czarnoskóry mężczyzna się nie uśmiechnął, coś zaczęło się dziać. Ich twarze wykrzywiały się w dziwnych grymasach. Nagle – tak, jakby ktoś wyjął wtyczkę, wszystko ustało. W pomieszczeniu na sekundę rozbłysło światło tak jasne, że oślepiło każdego. W powietrzu czuć było tylko swąd palonego ciała i słychać coraz głośniejsze buczenie - był to niepokojący, niski dźwięk, wlewający się potokiem nut do uszu, rozrywający serce i zagnieżdżający się niczym stado czerwi w mózgu. A kiedy światło przygasło, na środku pomieszczenia stał on – spokojny, ze swoim nie do końca przytomnym wzrokiem. Czarnoskóry wielkolud przytulał do siebie dwie jasnowłose dziewczynki, które wpatrywały się z uśmiechem w swoich rodziców. Były całe, zdrowe i szczęśliwe. Jego ciało - teraz już bezwładne - zwisało przez moją lewą poręcz; nie czułem już tej mocy wyzierającej z głębi jego duszy, rezonującej przez najmniejszą nawet drzazgę mojego jestestwa, wpływającą na wszystkich w tej niewielkiej szopie.

Klaus nie wiedział, co zrobić. Przytrzymywał niemalże omdlałą Marjore, chcąc w tej samej chwili wyrwać się do przodu i uściskać swoje córki. Nadaremno. Kolejny rozbłysk światła spowodował, że musiał przymknąć powieki, a kiedy je rozchylił – na środku pomieszczenia nikogo już nie było. Tak samo jak na moim oparciu, na którym siedział tylko Pan Jingles, podgryzając okrągłą, różową miętówkę.



***


Godzinę później znaleziono Williama Whartona na podłodze swojej celi w bloku „E”. Jego twarz zastygła w grymasie przerażenia, a w zaciśniętej pięści trzymał tylko kosmyk blond loków. Śmierć czystych dusz została pomszczona, gdy kolejne niewinne życie złożono na ołtarzu śmierci.


Osoby, które zostały zastygmatyzowane przez Johna również nie doczekały późnej starości. Umierały jedna po drugiej, niczym lampki choinkowe, którym ktoś odłączył zasilanie.


Ale mi dane było usłyszeć to tylko z wymienianych półgłosem plotek nowych strażników - żaden bowiem ze świadków śmierci czarnoskórego wielkoluda już nigdy nie pojawił się w moim domu.

___________________________________

                           
Powrót do góry Go down
Wirka.
Admin
Admin
avatar

Female Wiek : 27
Liczba postów : 862
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: [ZM] [mM] Stara Iskrówa   Pią Lis 04 2016, 19:21

Absolutnie uwielbiam i ciesze się ogromnie że powstał tekst do ZM. Szczerze Ci powiem troszkę się bałam jak powiedziałaś że do tego piszesz. Porywanie się na Kinga i to w jego szczytowej formie - bo moim zdaniem to najlepsza historia jaką napisał - to ryzykowne. Ale wybrnęłaś. Może to narzucona gatunkowość a może wen poprowadził cię bezpiecznie do celu, ważne że nie dostałam przerostu emocji ani próby przebicia czy powielenia dramatu z oryginału - to mogłoby być groteskowe. Dostałam coś co idealnie dopełnia, jest zakończeniem którego potrzebowałam. Epicka kurwa zaświatowa sprawiedliwość. Dziękuję. Wenuj się.

___________________________________

Powrót do góry Go down
Tony.
Laureat Roku
Laureat Roku
avatar

Female Wiek : 21
Skąd : Poznań
Liczba postów : 166
Rejestracja : 19/04/2016

PisanieTemat: Re: [ZM] [mM] Stara Iskrówa   Pią Lis 04 2016, 19:44

Bardzo podoba mi się narrator w tym tekście - naprawdę, genialne. Udało Ci się bardzo fajnie zachować balans między nadaniem rzeczy cech ludzkich, a pozostawieniem jej jej własnych atrybutów. Chodzi mi tu zwłaszcza o ten moment:
Fia. napisał:
I choć nie miałem pojęcia czym jest ból, mogłem przysiąc, że właśnie go czuję.

Nie znam "Zielonej Mili", ale tekst i tak robi na mnie wrażenie. Bo jest taki... mimo wszystko uniwersalny. Jest ludzka nienawiść, jest nieuzasadniona kara (nie wiem, czy kanonicznie naprawdę nieuzasadniona, ale takie odniosłam wrażenie bez znajomości książki) i jest też karma, której powinno być w rzeczywistości sporo więcej - czyli tyle, ile u Ciebie, bo tam jest jej w sam raz.

Pozdrawiam i niech Wen zawsze Ci sprzyja!
Tony

___________________________________

Sometimes you gotta run before you can walk
Powrót do góry Go down
Olgie.
Moderator
Moderator
avatar

Female Wiek : 21
Skąd : Warszawa - czasem Poznań
Liczba postów : 372
Rejestracja : 03/01/2016

PisanieTemat: Re: [ZM] [mM] Stara Iskrówa   Pią Lis 04 2016, 20:05

No ja już mówiłam Ci, że bardzo podoba mi się ten tekst.

Jest niezwykle piękny stylistycznie. To jakby pierwsza myśl, która mi się nasunęła po przeczytaniu tego.

Porywanie się na Kinga to naprawdę duża rzecz, ale sprostałaś wyzwaniu.

Zawsze mnie urzeka, gdy ktoś pisze o przedmiocie, w sposób, który pozwala mi choć na chwilę uwierzyć, że to człowiek. I tak miałam przy tym fiku.

Pozdrawiam i życzę weny.

___________________________________

I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja z moją miłością niech sobi będę głupi - Edward Stachura

What we're doing here ain't just scary
It's about to be legendary


Powrót do góry Go down
M.
Moderator
Moderator
avatar

Female Wiek : 21
Skąd : Poznań/Zielona Góra
Liczba postów : 126
Rejestracja : 18/08/2015

PisanieTemat: Re: [ZM] [mM] Stara Iskrówa   Sob Lis 05 2016, 13:39

Zacznę od tego, że rzeczywiście porwałaś się na ciężki materiał. Mimo że z Kinga czytałam tylko Zieloną Milę, to uważam, że jest to literatura ze zdecydowanie wyższej półki. Mimo to udał ci się sprostać temu wyzwaniu i tekst jest naprawdę na przyzwoitym poziomie.

Wirka. napisał:
nie dostałam przerostu emocji ani próby przebicia czy powielenia dramatu z oryginału
Tak jak napisała Wirka, nie przegięłaś w żadną stronę. Język jest wyważony, nastrój został zachowany, a emocje są w sam raz. Udana personifikacja Starej Iskrówy sprawia, że ten tekst jest bardzo realistyczny. Wydaje mi się, że jest genialna łatką do kanonu, mimo że to chyba alternatywne zakończenie (przyznaję, nie pamiętam dokładnie oryginalnej końcówki). Strasznie podoba mi się końcówka tego dłuższego fragmentu, pan Jingles idealnie tam pasuje.

Wcześniej czytałam w większości tylko twoje drabble, ale widzę, że w dłuższe formie też świetnie się czujesz. Niesamowite jak ta akcja pobudza wszystkich do tworzenie coraz lepszych tekstów i pisania coraz ciekawszych komentarzy (mój komentarz ma 10 zdań, SZOK)

M.

___________________________________

I'm P A N D A
Powrót do góry Go down
Disharmony
Jeździec Apokalipsy
Jeździec Apokalipsy
avatar

Female Wiek : 20
Liczba postów : 351
Rejestracja : 20/01/2015

PisanieTemat: Re: [ZM] [mM] Stara Iskrówa   Nie Lis 20 2016, 23:59

To było tak idealnie wyważone. Z jednej strony dużo chłodu, z drugiej jakaś taka iskra, tekst naprawdę ciekawy. Samej ZM nie czytałam, widziałam tylko film, więc nawet nie mogę powiedzieć, na ile tekst trzyma klimat powieści Kinga. Którego zresztą nie lubię.
Sama narracja świetnie została przez Ciebie poprowadzona, w pewnym momencie wręcz już nie byłam pewna, czy rzeczywiście należy ona do przedmiotu, pozwoliłam się jej porwać i w nią uwierzyć. Pozwoliła ona też na spojrzenie na całą sytuację właśnie od takiej innej strony, niezwiązanej emocjonalnie z odgrywanymi wydarzeniami.
Kolejna odsłona, kolejny udany tekst, nic tylko tworzyć ich więcej!
Pozdrawiam,
Dis.

___________________________________

Zamierzam rozpalić ogień w twoich zimnych oczach ~






~ Wielbię cię ~

Powrót do góry Go down
http://devon-syberyjczyk.pl
Sponsored content




PisanieTemat: Re: [ZM] [mM] Stara Iskrówa   

Powrót do góry Go down
 
[ZM] [mM] Stara Iskrówa
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Stara latarnia morska
» Stara, pusta klasa
» Piwnice (z ukrytymi, starymi zapasami win)
» Płacząca wierzba przy stawie
» Stara Rudera

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
~.Imaginarium.~ :: FANFICTION :: Literatura & Ekranizacja :: Ogólne :: +12-
Skocz do: