IndeksRejestracjaSzukajFAQZaloguj

Share | 
 

 [Sherlock BBC][mM] Obsesja

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Olgie.
Moderator
Moderator
avatar

Female Wiek : 21
Skąd : Warszawa - czasem Poznań
Liczba postów : 377
Rejestracja : 03/01/2016

PisanieTemat: [Sherlock BBC][mM] Obsesja   Nie Paź 30 2016, 12:43

Fandom: Sherlock BBC
Autor: Olgie.
Beta: Brak
Paring: Brak, Bohater: Mycroft Holmes
Gatunek: Obyczajówka
Ostrzeżenia: Brak
N/A: Tekst w ramach II edycji "100 drabble w 100 dni". Prompt nr 6. "Obsesja" Poprawiona wersja drabble x4 z ao3. Tam musiałam zrezygnować z treści dla limitu słów, tu nie muszę. Dla RCS - mówiłam, że to kiedyś napiszę.

Obsesja

Był taki czas, kiedy Mycroft zazdrościł Sherlockowi. W przeciwieństwie do niego, jego młodszy brat zawsze był szczupły, a wręcz chudy, choć obaj jedli proporcjonalnie do swojego wieku. Problemem Mycrofta było jednak to, że miał wielką słabość do słodyczy.

Gdy był młodszy i nie miał jeszcze brata, mamusia powtarzała, że nie musi się przejmować, bo na pewno z tego wyrośnie. Jednak tak się nie stało, a mamusia pewnego dnia powiedziała: "Jeśli będziesz tak wyglądał, to żadna dziewczyna cię nie zechce. Popatrz tylko, jaki Sherlock jest szczupły."

Mycroft wpadł w obsesję na punkcie diety. Jadł mniej i zdrowiej niż dotychczas, zaczął ćwiczyć, sprawdzał ilość kalorii i wartości odżywczych w każdym produkcje. Restrykcyjnie trzymał się wytycznych, dotyczących żywienia i unikał miejsc takich jak kawiarnie i cukiernie, które kusiły pysznościami.

Miał siedemnaście lat i wiedział, że to ostatni moment, by schudnąć, potem będzie mu tylko ciężej. Nie chodziło o wygląd. Taki geniusz jak Mycroft Holmes był ponad to. Nie chodziło też o dziewczyny, ale Mycroft wolał nie zdradzać na razie mamusi, że jest homoseksualistą. Chodziło o cukrzycę, której przypadki zdarzały się już w rodzinie. Stryjek Miles, dziadek Milfred — obaj zapadli na tę chorobę. On chciał więc uniknąć zagrożenia. A przynajmniej taka była wersja oficjalna.

Mycroft chciał też udowodnić samemu sobie, że potrafi zwalczyć chęć na coś słodkiego. Że potrafi kontrolować wszystko, włącznie ze swoim ciałem. Odbierał swoją nadwagę jako słabość i dlatego tak bardzo go to irytowało.

Przy większości diet jest tak samo. Najpierw nie dzieje się nic, potem kilogramy lecą na łeb, a potem wszystko się reguluje. I tak było i w tym przypadku. Problem polegał na tym, że gdy Mycroft osiągnął swój cel, nie odstawił diety. Bał się, że jeśli wróci do normalnego odżywiania, to nawet przy unikaniu słodyczy i regularnych ćwiczeniach i tak znów przytyje.

Chudł więc coraz bardziej, nosił coraz mniejsze ubrania i czuł się coraz gorzej. Ale nie było nikogo, kto mógłby to zauważyć. Mamusia zajęta była organizowaniem przyjęć charytatywnych, ojciec - pracoholik całe dnie spędzał w pracy. Sherlock miał swoje problemy, chłopcy w nowej szkole wyzywali go od dziwaków i świrów.

Wszyscy, z Mycroftem na czele, byli szczerze zdziwieni, gdy zemdlał podczas wygłaszania referatu z historii.

Gdy obudził się w szpitalnym łóżku, obok niego na krześle siedział Sherlock.

— Masz anoreksję. Albo masz szansę mieć. Tak twierdzi doktor. — Chłopiec przesiadł się z krzesła na łóżko. — To choroba psychiczna. Ale to fajnie, teraz obaj jesteśmy świrami.

Mycroft roześmiał się słabo i potargał bratu włosy.

Nie podejrzewał, że straci nad tym całym odchudzaniem kontrolę. Że przegnie. Ale oczywiście porzucił dietę i, oczywiście, wrócił do swojego dawnego rozmiaru. I czuł się zdecydowanie lepiej. A potem zaczął pracę dla rządu i jego waga to był najmniejszy problem. Przestał się nią przejmować.

Ale Sherlock, jedyny który się wtedy przejął, wciąż po latach pytał "Jak tam dieta?".

___________________________________

I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja z moją miłością niech sobi będę głupi - Edward Stachura

What we're doing here ain't just scary
It's about to be legendary




Ostatnio zmieniony przez Olgie. dnia Pon Maj 15 2017, 00:02, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Online
Fantasmagoria.
Admin
Admin
avatar

Female Wiek : 22
Skąd : Poznań
Liczba postów : 507
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC][mM] Obsesja   Nie Paź 30 2016, 15:03

Wow. Lubię ten tekst, serio. W ogóle, ładnie nam się rozwinęłaś, jestem z ciebie dumna! Takie to-to nieopierzone, nielotne przyszło, życia nie znało, a potem trafiło na złą drogę, poznało nas i tak jakoś się (s)toczy Very Happy
Bardzo fajny pomysł z anoreksją Mycrofta, to by naprawdę wiele tłumaczyło w kanonie. I ten troskliwy na swój sposób Sherlock <3. Normalnie kocham ten cytat:
Cytat :
Ale to fajnie, teraz obaj jesteśmy świrami.
To pokazuje też, że na swój sposób Sherlock jest bardzo samotny i brakuje mu akceptacji, i taka głupota, jak anoreksja Mycrofta mu pomaga. Trochę go szkoda, z drugiej strony bardzo dobrze, że akurat tak, jeśli wiesz, co mam na myśli.
Ogólnie, cały tekst jest fajnie napisany, dobrze ujęłaś choć częściowe myślenie oraz zachowanie osób, które przez presję społeczną robią tak drastyczne rzeczy, które doprowadzają je w końcu do np. takiej anoreksji. Znam kilka takich przykładów ludzi i to naprawdę straszna choroba, tak samo bulimia i tak dalej, i serio, horror, kiedy twoja własna psychika jest przeciwko tobie... dobrze, że to jest Mycroft i on tego aż tak silnie nie przechodził, dlatego jest dla mnie dość wiarygodny tutaj.

Dziękuję ci za ten drobny tekst, pozwoliłam sobie poprawić oznaczenia Wink

Pozdrawiam,
Fantasmagoria.


___________________________________

And if I only could,
Make a deal with God,
And get him to swap our places...



Our time is running out...
Powrót do góry Go down
http://imaginarium.forumyo.com
Emma.
Skryba
Skryba


Male Wiek : 26
Skąd : Poznań
Liczba postów : 41
Rejestracja : 03/07/2016

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC][mM] Obsesja   Nie Paź 30 2016, 15:39

Przeczytałem mimo, że nie jest to Potterowskie więc.... Brawo JA Very Happy
A tak na poważnie... może to co napisze będzie niestosowne, nieodpowiednie i nie na miejscu, ale... czy tylko ja po przeczytaniu pierwszego akapitu z niezrozumiałych powodów pomyślałem sobie "gdzie ja w domu mam coś słodkiego, muszę zjeść coś słodkiego"? Very Happy A najgorsze było to, że nie było nic słodkiego i były tylko chipsy, ale dobre i to Razz
A wracając do tekstu Very Happy
Tekst bardzo mi się podoba Smile Nie znam tego kanonu więc patrze na to trochę z innej perspektywy, ale fajnie, że dałaś problem anoreksji w tym tekście i jeszcze połączyłaś to z mężczyzną. Często mówi sie o tym problemie, ale głównie słyszy się, że to kobiety mają z tym problem, a tymczasem jest wiele przypadków gdzie to mężczyźni również z tym walczą. Mimo tego, że temat poważny, to przedstawiony w prostu i przyjazny sposób.
Czekam na kolejne Twoje teksty Smile
Powrót do góry Go down
Tony.
Laureat Roku
Laureat Roku
avatar

Female Wiek : 21
Skąd : Poznań
Liczba postów : 166
Rejestracja : 19/04/2016

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC][mM] Obsesja   Sro Lis 30 2016, 18:26

No to ja powiem tak: relacja Sherlocka i Mycrofta jest dla mnie powalająca, bo zrobiłaś ich takich... słodkich! Ja wiem, nie do końca o to chodzi w tym tekście i w ogóle, ale:
Olgie. napisał:
Ale Sherlock, jedyny który się wtedy przejął, wciąż po latach pytał "Jak tam dieta?".

No toż przecież jest piękne. W sensie, patrząc na kanon i "dietowe" zaczepki Sherlocka względem Mycrofta przez pryzmat tego tekstu - widzę coś fajnego i szczególnego. Coś, czego nie powiedziałby byle kto i Sherlock, gdyby się wtedy nie przejął. Może wtedy zobaczył w bracie ześwirowana stronę i go polubił tylko w kanonie wciąż nie umie tego okazać? Xd I go polubił i w gruncie rzeczy nie chce stracić. A jego "Jak tam dieta" nie jest takie do końca wredne. Jak dla mnie genialna genialność, no i bez problemu mogę sobie wyobrazić walczącego ze sobą Mycrofta. I w wyniku tego, że w jego świecie zawsze wszystko musi być dopięte na ostatni guzik i pod kontrolą, wpadającego w anoreksję.

Cud, miód i dżem z porzeczki xP

Pozdrawiam i niech Wen zawsze Ci sprzyja,
Tony.

___________________________________

Sometimes you gotta run before you can walk
Powrót do góry Go down
Fia.
Moderator
Moderator
avatar

Female Wiek : 27
Skąd : Poznań (mission completed)
Liczba postów : 276
Rejestracja : 23/12/2014

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC][mM] Obsesja   Czw Sty 05 2017, 16:57

Okay. Kiedy pierwszy raz przeczytałam ten tekst, kopnął mnie on w śledzionę. Teraz, kiedy czytam po raz drugi - kopnął mnie w twarz. Niedługo swoją twórczością narobisz mi siniaków i będę wyglądać jak ofiara przemocy fickowej.

Na początek nie mogę nie zwrócić uwagi na cytat, który wyróżniła F. Absolutnie, jest to pokazanie samotności młodszego z braci H. w jego prywatny sposób i - co tu dużo mówić - tego, że on zawsze kochał brata, próbował znaleźć dla nich jakiś wspólny mianownik. To, że w dorosłym życiu jest jak jest...

Mając nadal na świeżo w pamięci obraz pustej lodówki z E01E04 mam wrażenie, że Twoje rozważania są jak najbardziej prawdopodobne. Sherlock, jako jednostka niezaprzeczalnie socjopatyczna jest mało delikatny i taktowny - na swój sposób jednak, troszcząc się o starszego brata, będzie go pytał o dietę używając - bo jakżeby inaczej - uszczypliwego tonu, który dla wszystkich niewtajemniczonych (czyli w zasadzie absolutnie wszystkich poza Holmes'ami) może brzmieć jak przytyk do wagi Mycrofta. W zasadzie do tego stopnia podoba mi się wizja starszego z braci H., który wpada w błędne koło zaburzeń żywienia, że będę temu przyklaskiwać wszystkimi kończynami, a nawet zakończeniami neuronów, bo jest to jeden z headcanonów łatkowych, które mogłyby wydarzyć się w kanonicznej historii.

W tym tekście widać wyraźnie, że stać Cię na naprawdę dobre pomysły, które wykonujesz w niegorszy od samego zamysłu sposób, serwując nam swoiste perełki i dając możliwość wyobrażenia sobie "co by było gdyby" nawet osobom, które nie lubią zmieniania kanonicznej rzeczywistości. Moim skromnym zdaniem jednak - tekst ten może otrzymać swój sequel będący Mystradem, z Gregiem, który może i nie dowiaduje się, jak wyglądała przeszłość jego lubego, zauważa te ciągłe pytania, zauważa zawoalowaną w zachowaniu Sherlocka troskę i będąc zadurzonym (chociaż nie wiem, czy po prostu zakochanym nie brzmiałoby w przypadku tego konkretnego mężczyzny lepiej) zaczyna sam mu pomagać - to przypadkiem posiadając pączki, kiedy się spotykając, to dzwoniąc i umawiając się na rozmowy dotyczące Anglii czy Sherlocka akurat w porze lunchu czy obiadu. Z czasem, jeśli sam związek doszedłby do skutku, Lestrade specjalnie dla Mycrofra gotowałby i zaopatrywał lodówkę w jego ulubione czekoladowe ciastka - bo skoro on nie chce jeść wiele, to niech chociaż je to, co lubi. I może właśnie to, ten prosty sposób, jest dobry, by sparować tych dwóch mężczyzn.

Wybacz za te luźne dywagacje niemające w zasadzie związku z samym tekstem, jednak wiem, jak lubisz Mystrade i nie mogłam się powstrzymać przed roztoczeniem przed tobą choć tak małej wizji ich dwójki.

Na koniec jednak muszę się nie zgodzić z ostatnim zdaniem tego tekstu. Ja wiem, że wcześniej, w trakcie wpadania Mycrofta w ten obłęd żywieniowy nikt tego tak właściwie nie zauważył, ale w momencie, w którym problem został zasygnalizowany, to nie wyobrażam sobie, żeby rodzice Mycrofta nadal nie widzieli problemu, czy nawet widzieli go, ale nie przejmowali się nim. Wiem - byli osobami zapracowanymi, jednakże taka informacja, która wprost dotarła do nich przekazana przez lekarza (bo nie wierzę, że Sherlock jako jedyny usłyszał te słowa) pozostałaby pozostawiona bez echa. No nie - rodzina Holmesów nie jest aż tak nieczuła. Może w tym zdaniu Tobie chodziło o coś innego, jednakże czerwone światełko w mojej głowie błyska i wyje. Nope. Nie w tej rodzinie.

Weny, pisz więcej, bądź płodna i rozmnażaj małe literki,
Fia.

___________________________________

                           
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC][mM] Obsesja   

Powrót do góry Go down
 
[Sherlock BBC][mM] Obsesja
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
~.Imaginarium.~ :: FANFICTION :: Serial & Film & Adaptacje :: Ogólne :: +12-
Skocz do: