IndeksRejestracjaSzukajFAQZaloguj

Share | 
 

 [Sherlock BBC][mM] Przyjemnie [MH/GL]

Go down 
AutorWiadomość
Olgie.
Moderator
Moderator
avatar

Female Wiek : 21
Skąd : Warszawa - czasem Poznań
Liczba postów : 395
Rejestracja : 03/01/2016

PisanieTemat: [Sherlock BBC][mM] Przyjemnie [MH/GL]   Wto Wrz 27 2016, 21:33

Fandom: Sherlock BBC
Autor: Olgie.
Beta:Dobry Anioł: RCS
Paring: Mycroft Holmes x Greg Lestrade
Gatunek: Obyczajówka
Ostrzeżenia: Brak
N/A: Jak zwykle cukier. Zainspirowane moim własnym życiem, mianowicie przyjechali znajomi i z mojego łóżka zostałam wyrzucona na rozkładany fotel pod oknem, gdzie zmarzły mi stópki.
Dla wszystkich nocnych zmarźluchów.

Przyjemnie


Mycroft myślał. To nic nadzwyczajnego, był w końcu geniuszem. Jednym z tych, którzy nie wychodząc zza biurka, obalają rządy i urządzają krachy na światowych giełdach. Ale tym razem to nie sprawy służbowe zaprzątały jego umysł.

Leżał we własnym łóżku, w gustownie urządzonej sypialni w mieszkaniu na Pall Mall, przyglądając się jak, przedostające się przez ciężkie zasłony, światło słoneczne uwidacznia unoszący się w powietrzu kurz i tworzy z niego dziwaczne wzory. W pokoju panowała cisza, jedynym dźwiękiem był miarodajny oddech. Mycroft więc leżał i zastanawiał się.

Były to dosyć dziwne jak na niego dywagacje, ale nie mógł się ich pozbyć, a skoro i tak już nie spał, to stwierdził, że może się oddać ulubionemu zajęciu — myśleniu, i zadawał sobie pytanie dlaczego?

Mycroft zazwyczaj w nocy nie marzł. A jeśli marzł, to — w zależności od tego jak bardzo obniżyła się temperatura —  zamykał okno, przykrywał się dodatkowym kocem albo podkręcał kaloryfer. Lub wszystko naraz. W każdym razie, znał codzienne uczucie budzenia się pod ciepłą kołdrą. I wiedział, że to miłe.

Ale to, co czuł teraz, było o wiele przyjemniejsze. Nie przykrywała go kołdra, bo ta leżała, skopana w nocy, na podłodze. Źródło tego przyjemnego ciepła stanowiło drugie ciało, przytulone do jego lewego boku. Zadawał więc sobie pytanie dlaczego? Przecież kołdra grzała równie mocno i do tego równomiernie — całe ciało. Czemu więc to, co czuł teraz było lepsze?

I wcale nie przeszkadzał mu ciężar (a to odczucie nie należało do przyjemnych) ramienia, spoczywającego na jego piersi, odcinającego się wyraźnie odcieniem karnacji — nie przeszkadzało łaskotanie sztywnymi, siwymi włosami w podbródek ani nawet nie zwracał uwagi na kontrastowe, delikatne drapanie zarostu po klatce piersiowej, a to już powinno mu wadzić. Choćby ze względu na to, że ciało obok należało do detektywa inspektora i, na miłość boską, powinien się on jakoś prezentować...

Dlaczego to wszystko nie miało najmniejszego znaczenia w starciu z tym błogim uczuciem przyjemności i bezpieczeństwa? Dlaczego, mimo, że marzł bez kołdry, to było mu ciepło tam, w środku?

To chemia. Reakcja chemiczna twojego umysłu na obecność osoby, do której tak nierozważnie się przywiązałeś, ty kretynie — podpowiedział mu rozsądek, głosem łudząco podobnym do niskiego barytonu Sherlocka.

Daj spokój. Normalni ludzie też chodzą do szkół i zdają sobie sprawę, że miłość to tak naprawdę wytłumaczalny chemicznie proces. A i tak wciąż wierzą w to uczucie. I może nie są najmądrzejsi. Ale za to szczęśliwi. — odpowiedział chropowaty głos, przywodzący na myśl  Gregory'ego.

No tak, tylko czy warto stać się ignorantem w zamian za coś tak ulotnego, jak szczęście...

Mycroft opuścił swój Pałac Pamięci. Zamrugał parę razy i spojrzał wprost w brązowe oczy.

— Cześć, Myc. To niesamowite, zawsze wygląda to fascynująco, jak ty lub Sherlock zamykacie się we własnych głowach. Wyspany?

— Dzień dobry. Tak, w zasadzie tak.

— O czym myślałeś? Knujesz jak przyłączyć Indie z powrotem do Wielkiej Brytanii?

Mycroft chwilę wahał się, czy powiedzieć prawdę, czy skłamać, poprzez rzucenie jakiegoś żartu.

— Hmm, czujesz to ciepło? — zapytał cicho, wciąż patrząc w oczy Grega, przyglądając się jak po sekundzie zdezorientowania pojawia się w nich zrozumienie.

— Mhm, przyjemne uczucie. Wcześniej w nocy zawsze marzłem. Takie widać uroki mieszkania w zawilgoconej kawalerce.

— Myślę, że jest ci ciepło, bo cię kocham. I mi też jest ciepło — oznajmił Mycroft cicho i tak miękko jak tylko mógł.

Po tych słowach twarz Gregory'ego rozjaśnił szeroki uśmiech. On sam uniósł się, opierając na przedramionach, by pocałować Mycrofta w czoło.

— Och, jak chcesz to potrafisz być najurokliwszym rządem brytyjskim na świecie. Śniadanie?

— Świetny pomysł — wymruczał w odpowiedzi Mycroft, trochę niezadowolony z tego, że Lestrade się ruszył i w wygrzany bok Holmesa uderzyło chłodne powietrze.

— To zrób. A ja idę pod prysznic.

Mycroft ze świętym oburzeniem patrzył na podnoszącego się z łóżka detektywa.

— Bezczelny jesteś, doprawdy. Skoro już zajmujesz łazienkę, to bądź tak łaskaw, i się ogól.

___________________________________

I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja z moją miłością niech sobi będę głupi - Edward Stachura

What we're doing here ain't just scary
It's about to be legendary

I can't adult today

Mój podpis zaczyna być dłuższy od moich komentarzy, niech ktoś mnie powstrzyma.


Ostatnio zmieniony przez Olgie. dnia Pon Maj 15 2017, 00:35, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Tony.
Laureat Roku
Laureat Roku
avatar

Female Wiek : 21
Skąd : Poznań
Liczba postów : 169
Rejestracja : 19/04/2016

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC][mM] Przyjemnie [MH/GL]   Pon Paź 03 2016, 23:09

No więc tak. Ogólnie nigdy wcześniej nie brałam pod uwagę możliwości Połączenia Mycrofta i Lestrade'a. Może dlatego, że lubię Sherlocka i jego ekipę z kanonu, a nie byłam wciągnięta w jakiekolwiek fiki. Nie mam żadnego porównania, ale i tak wyłapałam kilka fajnych dla siebie rzeczy:

Olgie. napisał:
Daj spokój. Normalni ludzie też chodzą do szkół i zdają sobie sprawę, że miłość to tak naprawdę wytłumaczalny chemicznie proces. A i tak wciąż wierzą w to uczucie. I może nie są najmądrzejsi. Ale za to szczęśliwi.

To powinien być sztandarowy tekst wszystkich ludzi, który wierzą w naukę. Serio. Dopamina, serotonina, oksytocyna... jasne. Ale skądś się biorą, każdy kto szukał tego typu informacji wie, że wyzwalają się w określonych okolicznościach. Więc dobrze, może wiara w to, że wydzielanie się tych hormonów zachodzi przez jedną i tylko jedną osobę jest trochę "łatwowierne"... ale, jak napisałaś - takie myślenie sprawia, że jesteśmy szczęśliwsi Smile

Olgie. napisał:
— O czym myślałeś? Knujesz jak przyłączyć Indie z powrotem do Wielkiej Brytanii?

Ooo tak! A już niedługo będzie: "Knujesz, jak przyłączyć Wielką Brytanię z powrotem do Unii Europejskiej?"  I love you

No i śniadanie -klasyk, który chyba nigdy mi się nie znudzi. xD I zawsze bawi mnie tak samo, niezależnie od paringu, fandomu, tekstu czy sytuacji. Very Happy

Słowem: podobało mi się. Co prawda jeśli mam się wciągnąć w fiki z Sherlocka, to chyba jednak zacznę od Johnlocka. Może z czasem przyjdzie pora i na Mycrofta z Lestradem (coś jak z Darry i Snarry, to drugie wymaga wiekszego wciągnięcia w fanon, żeby się człowiekowi podobało, przynajmniej ja tak miałam).

Pisz pisz, powodzenia i weny życzę ;D

___________________________________

Sometimes you gotta run before you can walk
Powrót do góry Go down
 
[Sherlock BBC][mM] Przyjemnie [MH/GL]
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
~.Imaginarium.~ :: FANFICTION :: Serial & Film & Adaptacje :: Slash :: +12-
Skocz do: