IndeksRejestracjaSzukajFAQZaloguj

Share | 
 

 [HP][T][Mm] Gwieździsta noc

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
dream
Laureat Roku
Laureat Roku
avatar

Female Liczba postów : 179
Rejestracja : 17/01/2015

PisanieTemat: [HP][T][Mm] Gwieździsta noc   Czw Sty 29 2015, 09:39

Fandom: Harry Potter;
Oryginalny tytuł i link do tekstu: Starry Night;
Autor: SavioBriion;
Tłumacz: dreamistru;
Beta: brak;
Zgoda: jest;
Pairing: brak;
Gatunek: dramat;
Ostrzeżenia: brak;


Gwieździsta noc


Zakazany Las jawi się jedynie ciemniejszym kształtem na tle nocnego nieba, czarną przestrzenią pokonaną przez światło tysiąca gwiazd rozrzuconych na niebie, niczym ziarenka cukru na czarnym aksamicie.

Nocną ciszę przecina podekscytowany głos:
— Patrzcie, to jest...
— Syriusz.
— Psia gwiazda.
— Najjaśniejsza gwiazda na niebie — dodaje trzeci. — Tak, Syriuszu, wiemy. Pokazujesz ją nam na każdej lekcji Astronomii.
Twarz Syriusza rozjaśnia się w szczerym uśmiechu, światłem godnym jego imienniczki.
— Mieliśmy dopiero trzy.
— To i tak o wiele za dużo, z tobą w klasie — wtrącił James.
— Och, jakie zabawne.
— Ja jestem zabawny.
— Prawda.
— Dzięki, Peter.

Remus obserwuje ich w ciszy, lekko na uboczu. Pojawił się w Hogwarcie pełen determinacji, by się nie ujawnić, by zachować swój sekret dla siebie. Tymczasem oto łamał wszelkie zasady, podziwiając gwiazdy z trójką ludzi, którzy doskonale wiedzieli, czym był. Nie żeby ich leniwe przepychanki słowne można było nazwać "podziwianiem gwiazd".
— Myślałem, że zajmiemy się astronomią trochę na własną rękę... — zaczął.
— Ależ, oczywiście. Zechciejże nauczać, profesorze Lupinie!
Remus czerwieni się, lecz na jego twarzy pojawia się szeroki uśmiech.
— Widzicie te trzy jasne gwiazdy w równym rzędzie? Jeśli uważniej się przyjrzycie, zauważycie że ostatnia z nich jest trochę ciemniejsza. To pas Oriona. A to — wskazał im kształt całej konstelacji — jest sam Orion nazywany łowcą. A tam jego miecz.
James przewrócił się na brzuch, powodując tymczasowy chaos w obrębie obleganego
przez nich koca.
— Czemu nazywają go łowcą?
Remus próbuje przyjąć bardziej komfortową pozycję na twardej ziemi, do której oddziela go jedynie cienka warstwa materiału, przechodząc w "tryb nauczyciela", jak zwykł nazywać to Syriusz.
— A więc... — Remus zaczyna opowieść.

***

W mroźnym zimowym powietrzu gwiazdy są wyjątkowo dobrze widoczne i tylko jeden obszar nocnego nieba wolny jest od migoczących punkcików. Dzieje się tak, ponieważ rzeczony kawałek niebiańskiej przestrzeni w pełni należy do wielkiego, jasnego księżyca.
Ciszę przerywa dźwięk łap zapadających się w śniegu, tupot wspaniałego jelenia, który podąża za wilkiem i psem. Mały szczur prędko przebiera łapkami, by dotrzymać im kroku.
Zatrzymują się na otwartej polanie, a gdy spoglądają w gwieździste niebo, koncert świateł odbija się w ich błyszczących oczach. Pies wskazuje łbem najjaśniejszą z gwiazd i dodaje od siebie pojedyncze szczeknięcie. Wilk odchyla swój łeb i zawodzi w stronę okrągłego księżyca.

***

Księżycowy blask wlewa się przez okna, oświetlając kołyskę stojącą pośrodku pomieszczenia wraz z jej śpiącym lokatorem. Lily wydaje z siebie cichutkie westchnienie ulgi.
— Myślałam, że nigdy nie zaśnie.
— Widocznie twoje bajki są nudniejsze od moich — James zaśmiał się lekko. Udaje mu się uniknąć ciosu.
Oboje podchodzą do okna, spoglądają w piękną gwieździstą noc przez szklaną szybę. James znów chichocze, lecz Lily jest w stanie wyłowić w tym dźwięku smutek i spogląda na męża pytająco.
— Ciągle pamiętam, jak na pierwszym roku po raz pierwszy sami poszliśmy przyglądać się niebu. Łapa ciągle wskazywał Psią gwiazdę, Lunatyk był tak profesorski – o ile w ogóle istnieje takie słowo – a i Glizdogon dobrze się bawił. Potem chodziliśmy tak często, jak się dało, przynajmniej raz w miesiącu. Łapa zawsze pokazywał nam swoją gwiazdę, jakbyśmy w ogóle mogli ją przegapić. A teraz nie wiem, czy jeszcze kiedykolwiek będziemy mogli się spotkać w spokoju. — Nagle wyszczerzył się, wskazując punkt na niebie. — O wilku mowa.

Psia gwiazda błyszczała jasnym światłem, pośród niezliczonych jasnych punkcików. Lily skrzywiła się lekko.
— Osobiście wolę Plejady. I Andromedę. Wiesz, że w dzieciństwie uwielbiałam grecką mitologię — wzdycha. — Nadal żałuję, że nie zgodziłeś się dać mu na drugie Perseusz.
— Jedna przepowiednia wieszcząca zgubę mojego syna w pełni wystarczy — jęknął. Trzymając ją w objęciach ponownie zwrócił twarz w kierunku odległych gwiazd. — Piękne, prawda? Nawet Voldemort nie jest w stanie tego zniszczyć.
I pomimo przepowiedni, wojny i jej nieodzownych niebezpieczeństw, po raz pierwszy od bardzo długiego czasu, w ich duszach zapanował spokój.

***

Cele Azkabanu mają wysokie, gładkie ściany pozbawione sufitu, otwarte na nocne niebo. Opatrzone są szeregiem zabezpieczeń i nieprzenikliwych zaklęć oddzielających więźniów od upragnionej wolności, która szydzi z nich obrazem przepastnego nieba.
Noc jest bezchmurna, sklepienie usiane niezliczoną ilością gwiazd zupełnie, jak innej jesieni, przed wielu laty. Syriusz, psia gwiazda, świeci najjaśniej spośród swych towarzyszy.

Syriusz Black leży skulony pod zimną, ponurą ścianą. Zapadniętymi oczami na tle mizernej, jakby woskowej, twarzy spogląda w górę, aż odnajduje swoją imienniczkę. Blady cień uśmiechu ciągnie kąciki jego spierzchniętych ust ku górze, gdy wracają do niego wszystkie wspomnienia.
Przez pięć lat cyklicznie, co tydzień, wskazywał im Canis Major podczas lekcji Astronomii. Przez siedem, nie, prawie dziesięć lat spoglądali w niebo całą czwórką.

Psia gwiazda mruga do niego biało niebieskim, pocieszającym światłem. Białym. Kolorem niewinności.
Jestem czysty. Jestem niewinny.

***

Wilkołaki nawet w ludzkiej postaci potrafią poruszać się bezszelestnie. Remus opuszcza ciemną sypialnię, obdarzając spojrzeniem pogrążoną we śnie żonę i jej systematycznie powiększający się brzuch.
Jest wczesna jesień, lecz mroźne powietrze wisi w małym, uporządkowanym ogrodzie. Remus owija się szczelniej wyświechtanym płaszczem, spoglądając w atramentowy bezmiar nocnego nieba. Gwiazdy mrugają do niego radośnie, zupełnie nieskoordynowane.
Remus pamięta wyraźnie ten czas, gdy cała czwórka huncwotów skryta pod zwykłym kocem próbowała policzyć je wszystkie. I chociaż liczba towarzyszy zmalała, gwiazd ciągle było tyle samo.
Teraz spogląda w ich niezliczoną ilość na bezkresnym niebie, i chociaż tam w chacie znajduje się jego rosnąca rodzina, Remus czuje się bardzo mały i nieskończenie samotny.

***

Czterech chłopców próbuje upchnąć się pod jednym kocem, gdzieś na hogwardzkich błoniach. Słuchają o mitologii i próbują policzyć gwiazdy.
Czterech – a może trzech? – spogląda w gwiazdy podczas wojny, starając się odnaleźć w nich siłę.
Trzech mężczyzn, rozsianych po całym kraju, spogląda w gwiazdy myśląc o zagubionych przyjaciołach.
Dwoje żyje w ukryciu, szukając gwiazdy nadziei.
Jeden stoi w ogrodzie porównując obecne gwiazdy z gwiazdami przeszłości.
Cztery groby spoczywają w spokoju; kamienne płyty skąpane w białym świetle jasnych olbrzymów.

KONIEC


Ostatnio zmieniony przez dream dnia Nie Maj 08 2016, 14:57, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Myst
Jeździec Apokalipsy
Jeździec Apokalipsy
avatar

Female Wiek : 24
Liczba postów : 247
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: [HP][T][Mm] Gwieździsta noc   Sob Lut 07 2015, 21:01

Bardzo smutna ta miniaturka. Początek zapowiadał się nieco stereotypowo, ale widać, że można jeszcze coś wycisnąć z motywu syriuszowej gwiazdy, jak i gwiazd w ogóle.

O ile początkowe sceny z ich młodości Huncwotów wydawały mi się pisane nieco na siłę, tak każda kolejna była coraz lepsza, a dwie ostatnie odpowiednio z Syriuszem i Remusem stworzyły nieco smutny, jednak wyraźnie odczuwalny klimat. Muszę też pochwalić podsumowanie miniaturki. Wybrałaś trafną metaforę, celnie podsumowującą zebrane wcześniej sceny.

Ten tekst nie jest perfekcyjny (zwłaszcza, że czytałam twoje o wiele lepsze teksty), ale według mnie ma czym ująć za serce. I o ile początek niezbyt przypadł mi do gustu, tak koniec skutecznie wymazał to z mojej pamięci.

Weny, M.

___________________________________



To grant another chance means to give opportunity to correct past mistakes.

— pod prywatnym patronatem —
W NAJGORSZYM ŚWIETLE + NOKTURN + PO WOJNIE + ULUBIENIEC ŚMIERCI + 365 DNI Z MYSTRADEM

Powrót do góry Go down
http://motylebezskrzydel.blogspot.com/
Wirka.
Admin
Admin
avatar

Female Wiek : 27
Liczba postów : 862
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: [HP][T][Mm] Gwieździsta noc   Pon Mar 02 2015, 20:47

totalnie kupiłaś mnie tym zdaniem:

Cytat :
niczym ziarenka cukru na czarnym aksamicie. 

Chyba jeszcze nie słyszałam takiego porównania.

Techniczna pierdoła:

Cytat :
a gdy spoglądają w gwieździste niebo [,]koncert świateł odbija się w ich błyszczących oczach.
- wydaje mi się, że tam powinien być przecinek Smile

Co do treści - przypadła mi do gustu. Chyba mam nastrój na takie właśnie, bardziej życiowe miniatury, sceny, nawiązania do codzienności, bez pościgów i wybuchów. Podobała mi się gwiezdna nić, oplatająca całe opowiadanie i zgrabne, nieco poetyckie zwieńczenie.
Dziękuję i życzę weny :*

___________________________________

Powrót do góry Go down
MargotX
Skryba
Skryba


Female Liczba postów : 9
Rejestracja : 16/01/2015

PisanieTemat: Re: [HP][T][Mm] Gwieździsta noc   Czw Kwi 16 2015, 20:23

Spodobała mi się ta miniaturka. Początkowe fragmenty może nieco mniej, ot takie sobie migawki z młodości Huncwotów. Potem było już tylko lepiej. muszę przyznać, że ujął mnie jakoś szczególnie fragment z Jamesem i Lily, a szczególnie ten fragment:
— Jedna przepowiednia wieszcząca zgubę mojego syna w pełni wystarczy — jęknął. Trzymając ją w objęciach ponownie zwrócił twarz w kierunku odległych gwiazd. — Piękne, prawda? Nawet Voldemort nie jest w stanie tego zniszczyć. I pomimo przepowiedni, wojny i jej nieodzownych niebezpieczeństw, po raz pierwszy od bardzo długiego czasu, w ich duszach zapanował spokój. napisał:
Jakiś taki nostalgiczny, ale ciepły i tchnący delikatnym optymizmem.
Dalej jest rzeczywiście smutno, ale jakoś tak klimatycznie. Nic na siłę, subtelnie, ujmująco. Obojętnie, co się dzieje wokoło, gwiazdy trwają niewzruszone, a ich magia zawsze jest taka sama.

Dziękuję.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: [HP][T][Mm] Gwieździsta noc   

Powrót do góry Go down
 
[HP][T][Mm] Gwieździsta noc
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
~.Imaginarium.~ :: FANFICTION :: Literatura & Ekranizacja :: Harry Potter :: Ogólne :: +12-
Skocz do: