IndeksRejestracjaSzukajFAQZaloguj

Share | 
 

 [HP][T][M] Nikt się nie dowie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Disharmony
Jeździec Apokalipsy
Jeździec Apokalipsy
avatar

Female Wiek : 20
Liczba postów : 351
Rejestracja : 20/01/2015

PisanieTemat: [HP][T][M] Nikt się nie dowie   Sro Sty 21 2015, 22:57

Fandom: Harry potter
Autor: Mitzzi
Beta: Brak, także ten tego...
Tłumacz: anga971
Zgoda: wysłana, brak kontaktu z autorem
Link do oryginału: Wkrótce
Gatunek: drama
Ostrzeżenia: Severitus


Nikt się nie dowie



Jak to się zaczyna.

Dziecko płacze. Jego matka pochyla się nad nim, szepcząc mu słowa otuchy do ucha i kołysze je delikatnie, a łzy barwią jej policzki. To nie miało się wydarzyć; byli tylko przyjaciółmi... przyjaciółmi z dzieciństwa, którzy nie rozmawiali ze sobą latami.

Lily Potter kołysze syna w ramionach, zastanawiając się, jak ma przekazać wiadomości Jamesowi „ On nie jest twój, kochanie”. Nie potrafi. Zamiast tego otwiera księgę z zakazanymi urokami i zabiera się do pracy.  

Nikt się nie dowie.

-X-

Wystarczy, że Remus Lupin raz go powącha, by powiedzieć czyim jest dzieckiem.

Dziecko pachnie zarówno Lily jak i Jamesem, ale to nic dziwnego, skoro ten trzyma je w objęciach. Tym, co go zaskakuje, jest inny zapach przylegający do ciała dziecka Lily. Zapach ojca, którym na pewno nie jest James.

Coś w wilku reaguje na tę woń. Znajoma ― szepcze ― pamiętam ten zapach ―  i Remus w najdalszych zakątkach umysłu próbuje znaleźć, do kogo może należeć. Chce powiedzieć o tym Jamesowi, chce nim potrząsnąć, a potem zrobić to jeszcze raz i powiedzieć mu: „przestań się uśmiechać do tej kłamliwej wiedźmy”. Ale tego nie robi, ponieważ James kocha Lily i nie sądzi, by jego najlepszy przyjaciel uwierzył mu, zamiast dziewczynie, za którą uganiał się od lat.

Za bardzo się boi, że ostatecznie nie zostanie zaakceptowany przez tego kogoś, kto nie jest synem Jamesa, więc oddala się do Syriusza i Petera.

Milczy przez cały czas, a przy kolejnym spotkaniu, które następuje dwa tygodnie później,  zapach chłopca jest inny. Dziecko zostaje naznaczone jako syn Jamesa i mężczyzna uznaje pierwszy zapach za przypadek. Wmawia mu, że był tak zmartwiony, że coś pójdzie nie tak, iż sobie to wyobraził i ignoruje wilczą część, która przypomina mu, iż jego nos się nie myli. Nigdy nie mówi nikomu o swoich podejrzeniach.

Nikt się nie dowie.

-X-

Albus Dumbledore wie od chwili, w której kładzie dziecko na progu.

Włożył już list do zawiniątka z dzieckiem i jest gotowy do teleportacji, kiedy to się dzieje. Na ułamek sekundy, tak krótki, że przegapiłby go, gdyby zamrugał, chłopiec migocze, a jego krótkie włosy nieco się wydłużają i ciemnieją niemal niezauważalnie. Następnie zmiana mija i chłopiec wygląda jak chwilę wcześniej, leżąc spokojnie na progu w błogiej nieświadomości chaotycznych myśli pędzących przez umysł Dumbledore’a.

Potrafi rozpoznać urok, kiedy go widzi, a ten jest jednym, z najbardziej złożonych z jakimi miał do czynienia. Zaklęcie zabijające mogło spowodować, że zniknie, jednak niefortunnie zostawiło jedynie znak na jego twarzy. Oczywiście to była robota Lily; jej zaklęcia zawsze były doskonałe, ale dlaczego ona…?

Wstrząśnięty zrozumiał, że chodziło o romans i przez chwilę chciał usunąć urok, by dowiedzieć się, czyje tak naprawdę było to dziecko, ale szybko porzucił ten pomysł. Lily musiał mieć dobry powód, a mu wystarczyło, że jest to chłopiec z przepowiedni.
Dumbledore teleportuje się i, usuwając z pamięci nowo zdobytą wiedzę, wraca do swojego biura.

Nikt się nie dowie.

-X-

Severus Snape widzi coś innego pewnego dnia.
Jest to sposób, w jaki chłopiec się prowadzi, bachor Potterów, który był gwarancją zarozumialstwa i arogancji swojego ojca. To jest w jego niezgrabnej pozycji, gdy walczy, by utrzymać oczy otwarte,  nerwowo spoglądając na swoje ubrania i porównując je z tymi, które noszą bogate dzieci czystokrwistych.

Na sekundę, to dziecko przypomina Severusowi go samego jego pierwszego dnia w szkole, a jego myśli mkną pomiędzy liczbami w umyśle. Chłopiec urodził się trzydziestego pierwszego lipca który byłby osiem miesięcy i dwadzieścia siedem dni po…

Ale potem dostaje się bliżej i jego rozmyślenia zostają przerwane. To jest klon Jamesa Pottera. Te same rysy twarzy, te same włosy, nos i usta. Jedyną rzeczą, która ich różni są oczy. Chłopiec ma jej oczy.

Severus czuje nagły przypływ nienawiści, bo nawet on wie, że podobieństwo pomiędzy chłopakiem, a jego szkolnym wrogiem jest irracjonalne. Ten chłopiec mógł być jego, ale nie był. Więc kieruje całą złość i nienawiść na chłopca, ponieważ jest dzieckiem Pottera, a mógł być Snape’a. Nigdy nie myśli o tym, jak są do siebie podobni, a kiedy już to robi to tylko dlatego, że zarówno on, jak i dzieciak Potterów dorastali, mając kontakt ze strasznymi mugolami. Trzyma swoje marzenie dla siebie.

Nikt się nie dowie.

-X-

Syriusz nie zdaje sobie z tego sprawy, dopóki chłopiec nie zatrzymuje się na wakacje w domu jego rodziców.

Po raz pierwszy chłopiec dostaje na to zgodę. Jest synem Jamesa i to naturalne, że wyglądają jednakowo. To właśnie wtedy, kiedy pokazuje swojemu chrześniakowi zdjęcie szkolne Jamesa uświadamia sobie, jak bardzo podobnie wyglądają. Zbyt podobnie.

Ta sama szczęka, niezgrabność, chociaż nieznacznie niższy, jednak ten sam podbródek i nos, te same usta, te same potargane włosy, na gacie Merlina, teraz nawet głos chłopaka jest tak chrapliwy, że brzmią tak samo. To tak, jakby ktoś sklonował Jamesa i dodał mu oczy Lily, co nie miało żadnego sensu.

Syriusz przypuszczał, że nigdy wcześniej tego nie zauważył, przez ich zupełnie różne charaktery. James zawsze paradował po całym zamku, wygrzewając się w blasku swojej popularności z bałaganem na głowie, natomiast chłopak wydawał starać się przemieszczać z jednego miejsca do drugiego, unikając kontaktu z każdym, kto próbowałby złapać jego uwagę. Jednak gdy już raz to zauważył, było to niemożliwe do zignorowania.

To prawie tak, jakby ktoś zaczarował losowo wybrane dziecko, by wyglądało jak potomek Jamesa i Lily. Ktoś, kto znał Jamesa bardzo dobrze, jednak nie doczekał, by chłopiec urósł i okazał się świetny w urokach…

Syriusz odpędził te myśli natychmiast. Azkaban pomieszał mu w głowie. Powinien być wdzięczny, że chłopiec tak wiele odziedziczył z wyglądu swojego ojca. Syriusz miał wrażenie, jakby ten wciąż żył. Odrzucił samą myśl i nigdy nic nie powiedział

Nikt się nie dowie.

-X-

Czarny Pan zrozumiał to w chwili swojej śmierci.

Odkąd był dzieckiem, był dobry w łączeniu wszystkich kropek. Jego umysł był logiczny w taki sposób, który przerażał inne dzieci i sprawił, że pracownicy sierocińca mieli go za cudowne dziecko. Kiedy był jeszcze dzieckiem, zdawało mu się, że jest Sherlockiem Holmesem.

Zrozumiał, gdy Harry Potter krzyknął „Sectusempra”! Zbyt znajomym tonem, z ciemnymi oczami błyskającymi tym samym gniewem,który widział niemal każdego dnia, wszystkie kawałki wskoczyły na właściwe miejsce, odkrywajjąc przed nim starannie ukrytą tajemnicę Lily Potter. Przez jej zaprzysięgłego wroga.

Voldemort spojrzał w oczy Lily Potter nim ją zabił i to był moment, w którym zyskał wgląd w jej umysł. To nie było wiele, jedynie kilka sekund, dwa wspomnienia wirujące przed jej oczami, które w tamtym czasie nie miały dla niego żadnego znaczenia, w przeciwieństwie do teraz. W swoich wspomnieniach widział chłopca z tymi samymi zielonymi oczami, ale z innymi rysami twarzy.

Gdy Harry Potter oświadczył, że Severus Snape był zdrajcą, szpiegiem Dumbledore’a zrozumiał, że ten przeciwstawił mu się trzykrotnie. Kiedy miał piętnaście lat powiedział Lucjuszowi, że nie chce być śmierciożercą, kiedy miał szesnaście, spalił list rekrutujący od Czarnego Pana, a dopiero w wieku siedemnastu lat wstąpił do jego kręgu. Potem przeciwstawił się życzeniu swojego pana i poszedł do Albusa Dumbledore’a, by zapewnić bezpieczeństwo Potterom.  

Zrodzony z tych, którzy trzykrotnie mu się oparli” to wciąż była prawda, chociaż chłopak okazał się synem nie Jamesa, a Severusa Snape’a.

Jak tylko przyszło mu to na myśl, skupił całą swą magię na ciele Pottera i przez krótką chwilę zobaczył srebrny połysk wokół niego. Jego oczy rozszerzyły się w szoku, a kolejna zagadka została rozwiązana. Kiedy otworzył usta, by przemówić, chłopak skorzystał z jego nieuwagi i zakończył jego życie, wykrzyczaną klątwą zabijającą. Tak więc zabrał tajemnicę do grobu.

Nikt się nie dowie.

-X-

Harry nigdy nie zrozumiał, dlaczego Voldemort umarł śmiejąc się, ani dlaczego włosy jego pierwszego syna były tłuste, nieważne jak często je mył.

Nikt się nie dowiedział.


Ostatnio zmieniony przez anga971 dnia Pon Lut 02 2015, 11:18, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
http://devon-syberyjczyk.pl
Binia
Skryba
Skryba
avatar

Female Wiek : 24
Skąd : Poznań
Liczba postów : 79
Rejestracja : 22/12/2014

PisanieTemat: Re: [HP][T][M] Nikt się nie dowie   Sro Sty 21 2015, 23:14

Zauważyłam jedną literówkę
Cytat :
Lily musiał mieć dobry powód, a mu wystarczyło, że jest to chłopiec z przepowiedni.

Tekst ogólnie mi się podobał. W bardzo fajny sposób jest wytłumaczone dlaczego prawda nigdy nie wyszła na wierzch. Nie spotkałam się jeszcze z takim tekstem, bo zwykle kłamstwo jest szybko odkrywane, a tu co innego. Także wielkie dzięki, za znalezienie i przetłumaczenie takego tekstu. Wiem, że nie miałaś wpływu na treść, ale mimo wszystko nie podoba mi się końcówka a dokładniej wpis o włosach James jr. Jak dla mnie mogłoby zakończyć się na śmiechu Voldemorta i byłoby idealne. Czytało się płynie i szybko, za szybko Very Happy.

Weny, weny i jeszcze raz weny
Binia

___________________________________

lights will guide you home
Powrót do góry Go down
http://krbinia.tumblr.com
Wirka.
Admin
Admin
avatar

Female Wiek : 27
Liczba postów : 862
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: [HP][T][M] Nikt się nie dowie   Czw Sty 22 2015, 00:51

Napisałam Ci już wcześniej, po pierwszej lekturze tego tekstu, że:

Wolę trzymać się prywatnie myśli, że każde kłamstwo się kiedyś wyda. Najwyraźniej autorka daje nam jasno do zrozumienia, że owszem, pod warunkiem, iż nie pokrywa się go kolejnym kłamstwem? Musi się znaleźć ktoś kto przerwa ciąg kłamstw... albo po prostu staną się one prawdą. Bo wszyscy wystarczająco uwierzą. Bardzo przykre wnioski.

Cóż, podtrzymuję zdanie, przeczytawszy tekst raz jeszcze. Co więcej, taka jedna zmiana, ujęta w tym opowiadaniu - ot, ktoś inny jest ojcem - wpływa na tak wiele, powoduje tyle pytań w stylu "co by było gdyby". Ja chyba od tego w fandomie zaczynałam właśnie. Nie od "mojej wersji zdarzeń", ale od ficków, w których starano się przedstawić alternatywę, co mogło się stać, a o czym nie napisała Rowling. I wciąż lubię takie teksty, które nie tyle co mają nas skupić na akcji, a raczej nad jedną, główną myślą. Konsekwentnie.

Nie mam już żadnych zarzutów technicznych do przekładu. Myślę, że rozumiem, dlaczego sięgnęłaś po taki tekst i to przyjemna odmiana od opowiadań, po które zwykle sięgam, nawet jeśli jestem przeciwna teoriom Severitusowym jako takim.

Dziękuję, życzę weny i przepraszam za średnią logikę wypowiedzi, godzina daje się we znaki.
W.

___________________________________

Powrót do góry Go down
Ruciak
Skryba
Skryba
avatar

Female Liczba postów : 9
Rejestracja : 22/01/2015

PisanieTemat: Re: [HP][T][M] Nikt się nie dowie   Czw Sty 22 2015, 23:04

Bardzo fajny tekst, lekko i przyjemnie się czyta, choć ja raczej Severitusów nie czytam. No, a końcówka jest rozwalająca Very Happy
Życzę mnóstwa weny! Very Happy
Powrót do góry Go down
http://ruciak.blogspot.com
myk-myk
Stenograf
Stenograf
avatar

Female Wiek : 25
Liczba postów : 67
Rejestracja : 16/01/2015

PisanieTemat: Re: [HP][T][M] Nikt się nie dowie   Sob Sty 24 2015, 20:49

Myślę, że to był chyba był najkrótszy Severitus, jaki kiedykolwiek przeczytałam.
Podobało mi się to, w jaki sposób prawda wciąż została ukryta. Tak naprawdę skłamała tylko Lily, cała reszta po prostu nie chciała poznać prawdy. Może się bali, może nie chcieli być odpowiedzialni za to, co mogłoby się wydarzyć, gdyby wszystko się wydało, a może po prostu byli zbyt ślepi, by tę prawdę zobaczyć (tutaj mam na myśli Severusa).
Myślę, że Voldemort miał taką złośliwą satysfakcję, gdy zrozumiał, kto tak naprawdę jest ojcem Pottera.
Jednym minusem tego tekstu sama końcówka. To zdanie o tłustych włosach syna Harry'ego totalnie mnie rozśmieszyło (może taka była koncepcja autorki? nie wiem), co nieco popsuło mi nastój całego tekstu. Lepiej by było wybrać jakąś inną cechę zewnętrzną Snape'a, może długi nos? Bardzo cienkie usta? Ale to tylko takie moje marudzenie.
Dziękuję za tę miniaturę i życzę czasu i weny do pisania/tłumaczenia.

myk

___________________________________

No, we didn't date.
Technically he wasn't an ex-boyfriend.
But he was an ex-something, an ex-maybe.
An ex-almost.
Powrót do góry Go down
http://www.myk-myk-myk.tumblr.com
The author of this message was banned from the forum - See the message
M.
Moderator
Moderator
avatar

Female Wiek : 21
Skąd : Poznań/Zielona Góra
Liczba postów : 126
Rejestracja : 18/08/2015

PisanieTemat: Re: [HP][T][M] Nikt się nie dowie   Czw Sie 20 2015, 12:04

Mocne. Jeśli godzimy się na bycie okłamywanym to kłamstwo nigdy nie wyjdzie na jaw.
Lily jak dla mnie nie mogła być tak idealnie dobra jak jest ukazana w książce. Ideały nie istnieją. Mroczne tajemnice rodzinne, głęboko ukryte kłamstwo. To pasuje do mojej wizji matki Harrego.
Cytat :
a mu wystarczyło, że jest to chłopiec z przepowiedni
Uwielbiam ujęcie Albusa z tej złęj strony. Dla większego dobra. Jego nie obchodzi los chłopca, on ma wypełnić przepowiednię i zabić Voldemorta.
Szybkie, lekkie i dobre tłumaczenie. Czuć emocje bohaterów.

Tweety

___________________________________

I'm P A N D A
Powrót do góry Go down
Nesta.
Skryba
Skryba


Female Wiek : 26
Skąd : Koszalin
Liczba postów : 21
Rejestracja : 03/01/2016

PisanieTemat: Re: [HP][T][M] Nikt się nie dowie   Pią Sty 08 2016, 12:30

Kłamstwo, które całkowicie zmienia życie bohaterów i nigdy nie wychodzi na jaw - rzadko zdarzają się takie teksty, a moim zdaniem to pomysł, który można bardzo dobrze wykorzystać. Mówi się, że kłamstwo idealne nie istnieje, ale dla Harry'ego to, że James był jego ojcem było jedyną prawdą, jaką znał. A wśród pozostałych bohaterów łatwiej było wierzyć w kłamstwo, bo przecież Lily nie zrobiłaby tego Jamesowi, prawda? Jedyna osoba znająca prawdę jest martwa, więc pozostają domysły, a sprawa jest zbyt poważna, żeby na podstawie samych domysłów poruszać ten temat - ludzie patrząc często widzą to, co po prostu chcą zobaczyć.

Bardzo dobrze się czytało, jedyny zgrzyt stanowiło ostatnie zdanie o włosach syna Harry'ego - mam wrażenie, że końcówka totalnie nie pasowała do całości.

Tekst bardzo mi się spodobał, tłumaczenie też bardzo dobre Smile
Powrót do góry Go down
Fantasmagoria.
Admin
Admin
avatar

Female Wiek : 22
Skąd : Poznań
Liczba postów : 506
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: [HP][T][M] Nikt się nie dowie   Nie Kwi 03 2016, 19:16

O Salazarze...

Jest pewien powód dla którego nie sięgam po Severitusy i jest to powód bardzo prosty - nie lubię ich. Absolutnie podważam to, że "Always" odnosiło się do miłości romantycznej (aczkolwiek do wielkiej, platonicznej, czystej miłości i żalu - tak) i że też ona spowodowała u Severusa takiego patronusa - toć to zwykłe poczucie winy mogło sprawić i tego się trzymam, skoro Rowling nie powiedziała wprost "tak, Snape chciał przelecieć Evansównę". Koniec i kropka. To po prostu nie istnieje Very Happy. Ale pomijając już te aspekty, po prostu Severus jako ojciec Harry'ego to nie moja działka, nie kupuję tego, bo mam snarry za bardzo wypalone w mózgu (oraz mimo, że czasem nawet lubię incest itd., tak Snape będący jednocześnie jego ojcem, matką i kochankiem to coś, co w pojmowaniu przerasta nawet mnie, robi mi zwarcie itp.) i tyle Laughing .
Niemniej, abstrahując już od tego wszystkiego, tekst... niespodziewanie nie wywołał u mnie ucieczki i krzyczenia w poszukiwaniu ratunku, jak to ma miejsce zazwyczaj. Samo to było dość osobliwe i zaczęłam zastanawiać się dlaczego. Toć chyba nie padło mi jeszcze tak na mózg, żeby zmieniać myślenie o "kanonicznym" *krzywi się* zakochaniu Severus/Lily, a gusta aż tak mi się nie pozmieniały. Głód tekstów z Pottera ze Snapem? Być może. Niemniej, zostałam, przeczytałam, mimo że od pierwszego akapitu wiadomo, że to będzie Snily*, zresztą pisałaś w ostrzeżeniach. I wiesz co? Chyba rozumiem, co mogło Cię skłonić do przetłumaczenia tej miniaturki, bo jest ona na swój sposób... cóż, przewrotna. Lubię widzieć tu to całe zaślepienie Huncwotów swoją "cudownością i wspaniałością", nieomylnością i wiarą. Lubię, kiedy Lily pokazuje się w sposób taki nie-idealny, robi się "rysę na szkle" - w końcu Jamesowi w kanonie robili, to czemu Lily nie? Powinni, każdy ma jakieś wady. Totalnie wierzę w to, że mogła zdradzić Jamesa, mimo wszystko. Podoba mi się pomysł nie nieskazitelnej Evans, miód na duszę. I zrobienie z Rogacza (aaaale trafna ksywka *evil laugh*) jeszcze większego kretyna - to zawsze na propsie. Zaś samo to, jak Snape się czasem beznadziejnie mylił to jest też coś, co na swój sposób uwielbiam. "Będę Cię nienawidzić za coś, czego w sumie nie jesteś winny, ale jest z tobą związane" - jak najbardziej kupuję tę cechę skądinąd z kanonu, co z tego że tutaj inaczej wytłumaczoną, kupuję i już. Uniesienie ma lepszą, no ale... to Uniesienie Very Happy.
I cała ta akcja z Voldziem, który jako jedyny się tak naprawdę pokapował - cudne! Wyśmianie Pottera na sam koniec, aż sama się uśmiechnęłam. Głupi głupek Potter Very Happy .

No nie jest to tekst, do którego będę wracać, z pewnością nie, bo nie leży wystarczająco blisko moich preferencji, jednak to dobre uczucie towarzyszące przeczytaniu czegoś całkiem znośnego (no dobra, 6,3/10, gdzie 10 mają praktycznie tylko klasyki) jest, więc - dziękuję za tekst!

Pozdrawiam,

Fantasmagoria.

* trochę się czepiam, ale tak, powinnaś zaznaczyć to w tytule

___________________________________

And if I only could,
Make a deal with God,
And get him to swap our places...



Our time is running out...
Powrót do góry Go down
http://imaginarium.forumyo.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: [HP][T][M] Nikt się nie dowie   

Powrót do góry Go down
 
[HP][T][M] Nikt się nie dowie
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
~.Imaginarium.~ :: FANFICTION :: Literatura & Ekranizacja :: Harry Potter :: Ogólne :: +12-
Skocz do: