IndeksRejestracjaSzukajFAQZaloguj

Share | 
 

 [JCh][mM] Zbrodnia z miłości [AH/JCh]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Olgie.
Moderator
Moderator
avatar

Female Wiek : 21
Skąd : Warszawa - czasem Poznań
Liczba postów : 365
Rejestracja : 03/01/2016

PisanieTemat: [JCh][mM] Zbrodnia z miłości [AH/JCh]   Nie Wrz 03 2017, 17:27

Fandom: Uniwersum Joanny Chmielewskiej
Autor: Olgie.
Beta: Brak
Paring: Alicja Hansen x Joanna Chmielewska
Gatunek: Obyczajówka
Ostrzeżenia: Brak
N/A: Tekst do "Wszystko czerwone".
Fiu. Z okazji Twoich urodzin, życzę Ci wszystkiego najlepszego. Szczęścia, zdrowia, miłości, pieniędzy, spełnienia marzeń, radości, szalonych przygód, weny i wszystkiego co dobre w nadmiarze.

Zbrodnia z miłości

Alicja, o czym doskonale wiedzieli jej przyjaciele i znajomi, była osobą, która dość mocno racjonalizowała uczucia. Według Alicji niemożliwe było więc popełniać zbrodnie z miłości, bo cóż to niby za motyw? Żaden.

Na starość jednak człowiek głupieje, i to musiał być jedyny powód tego, że Alicja przekraczała właśnie próg szpitala w Kopenhadze. W tym szpitalu leżała Agnieszka.

Alicji raczej trudno było pojąć, na cóż Joannie śmierć tej dziewczyny. Zdawało się, że podczas nader krótkiego pobytu w jej domu, zakończonym dla Agnieszki postrzałem, Joanna miała do niej stosunek absolutnie neutralny.

Jednak w międzyczasie przyszedł list od kolejnego “blondyna jej życia” i Joanna doszła do wniosku, że Agnieszki trzeba się pozbyć definitywnie, bo w dalszej perspektywie nabruździ Joannie w Warszawie.

Co do tego miała Alicja?

Alicja miała dość wszelakich blondynów. Co przyprawiało ją o ból głowy, bo Dania blondynami stała i oferowała ich szeroki wybór; wysocy, niscy, brodaci i ogoleni, barczyści i wręcz przeciwnie - chucherka, inteligentni i mniej inteligentni - skolko ugodno.

Ale tu Alicja mogła Joanny przypilnować. Za to nie mogła robić tego w Warszawie. Wciąż nie miała jak wrócić do kraju, pewne sprawy pozostawały nie do końca wyjaśnione i w niektórych oczach nadal pozostawała martwa. Po za tym, wcale do Polski wracać nie chciała.

Cały problem polegał na tym, że Joanna, mając tam dzieci i znajomych nie mogła pozostać na uchodźstwie. Wyciągnięcie jej synów byłoby zadaniem karkołomnym, tym bardziej, że okoniem z pewnością stanąłby ich ojciec, broniąc latorośli własną piersią.

Dlatego Alicja trwała tutaj, w Allerod, a Joanna tam, w Warszawie. I przez długie lata Alicji nie robiło to różnicy, na jej kochance nie ciążyły żadne podejrzenia o konszachty z zepsutym zachodem, obywatelka Chmielewska zawsze stawiała się w kraju na czas, więc Władza Ludowa nigdy nie odmawiała jej paszportu, szczególnie, jeśli Pani Hansen, krewna krewnych rodziny królewskiej, wysyłała zaproszenie.

Ale tym razem Alicja poczuła się na wskroś urażona, kiedy Joanna przyjechała przeszło miesiąc spóźniona, bo się zakochała.

— Co zrobiłaś? — zdumienie na twarzy Alicji było widoczne nawet w ciemności.

— Zakochałam się.

— Mało ci było…?! (kochać mnie?) Zwariowałaś?! (czy to znaczy, że ja nie wystarczam?)

— Możliwe. Co ja ci na to poradzę…

Oczywiście, nic nie poradzisz, serce nie sługa, pewnie.

— W kim?! — spytała Alicja, wiedząc doskonale, jaką otrzyma odpowiedź. W mężczyźnie, w kolejnym blondynie jej życia. Że też ta kretynka wciąż w niego wierzy!

Joannę znów trafiło mocno. Według przekonania Alicji o jeden raz za dużo.

W sumie na rękę były jej te zamachy w jej domu, bo wszystko wskazywało, że były wycelowane w nią. Widziała autentyczną troskę i strach o jej życie w oczach Joanny, ale to było za mało.

A Joanna miłości nie racjonalizowała. Joannie podobały się teatralne gesty, podobały się zbrodnie i poświęcenia w imię uczuć wyższych.

Więc gdy przyszedł ten cholerny list i wyszła z niego sprawa Agnieszki, Alicja zapaliła papierosa, wypiła do końca czwartą już dziś kawę i powiedziała:

— Ja to zrobię.

Joanna popatrzyła na nią z zachwytem, uwielbieniem, miłością, strachem, podziwem, niepewnością i pożądaniem na raz; słowem, z mieszaniną uczuć, od której normalny człowiek by eksplodował.

— Jesteś pewna…?

— Tak. — odpowiedziała twardo i z mocą. — Ale pod warunkiem. Koniec z blondynem.

— Tak! Oczywiście. — Joanna złożyła na jej ustach szybki pocałunek. — On się nie liczy. Wiesz, że jestem tylko twoja.

Alicja zdawała sobie sprawę z tego, że w obecnej chwili trudno ją złapać. Nawet duńska policja miała problemy z ustaleniem jej miejsca pobytu, gdyż krążyła teraz ciągle od szpitala do szpitala, odwiedzając ofiary zamachu w jej domu, jak również musiała objeżdżać własną rodzinę i adwokata, z powodu tych wszystkich formalności, które spadły na nią po ataku na ciotkę. Idealne alibi. Zresztą, dlaczego miałaby się wypierać pobytu u Agnieszki? W końcu to pod jej dachem jakaś nieprzyzwoita gnida postrzeliła tę biedną dziewczynę.

Przez chwilę przemknęło Alicji przez myśl, że czyni źle, że to tylko niewinna dziewczyna i Alicja w ogóle nie ma z tym nic wspólnego, a co się dzieje w Warszawie, niech się dzieje w Warszawie!

Ale w Warszawie był ten cholerny blondyn.

Alicja starała nie patrzeć na Agnieszkę, gdy wyjmowała śpiącej dziewczynie rurkę od kroplówki z wenflonu i wstrzykiwała do niego truciznę.

Ale że zbrodnia z miłości? Przecież to absurd.

___________________________________

I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja z moją miłością niech sobi będę głupi - Edward Stachura

Mystrade is a canon.

Powrót do góry Go down
Wirka.
Admin
Admin
avatar

Female Wiek : 27
Liczba postów : 851
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: [JCh][mM] Zbrodnia z miłości [AH/JCh]   Wto Wrz 19 2017, 00:20

#UrodzinyOlgie


Wow! Że taka zbrodnia doskonała? Mocne alibi, konkretne powody... Ale taki plan bez emocji, morderstwo po prostu? Okrutne trochę. Okay, blondyni blondynami [u jednych to blondyni, u innych niegrzeczni chłopcy, u innych jeszcze inny nieosiągalny i zbędny tak naprawdę ideał], ale żeby tak morderstwo? No z miłości, a jakże. Choć może to nieprawidłowe określenie. Może bardziej z zazdrości? Może... z braku cierpliwości? Z przegięcia struny? O jednego blondyna za dużo...
Stylowo odmienne od innych twoich opowiadań. Wyraźnie podobne stylizacyjnie do oryginalnych powieści. Brawo!
Z uśmiechem na twarzy i z uznaniem dla motywu "uczucie tak silne, że nawet morderstwo..." . Na swój sposób romantyczne.
WENY!
W.

___________________________________

Powrót do góry Go down
Fantasmagoria.
Admin
Admin
avatar

Female Wiek : 22
Skąd : Poznań
Liczba postów : 502
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: [JCh][mM] Zbrodnia z miłości [AH/JCh]   Wto Wrz 19 2017, 10:18

#UrodzinyOlgie.

Nigdy w życiu nie przeczytałam żadnej książki Chmielewskiej, bo próbowałam, ale nie lubię jej stylu. Mama była fanką, więc miałam tego dużo, ale jakoś nigdy się nie przekonałam. Niemniej, przeczytałam chyba wszystkie fanfiction do jej serii napisanych i wszystkie mi się podobają. Taki tam paradoks. Mniejsza.
Ten tekst jest najdłuższym fikiem do jej książek jaki czytałam, ale wcale mu to nie umniejsza, bo uważam, że jest też jednym z lepszych. Może dlatego, że zostało mi wystarczająco wytłumaczone kto co i jak, żebym nie musiała latać za autorką "ale co to znaczy?". Lubię Alicję w tym tekście, co ciekawe, bo Fia. zazwyczaj to Joannę przedstawia, jako tę ciekawszą. Tutaj Joanny nie lubię, nie lubię takich osób, które zdradzają i to jeszcze nie widzą w tym nic złego. Drażniące.
Kreacja Alicji jest super, osoba taka spokojna, stateczna, ale jak ją szlag trafi to morduje. Coś cudownego.

Nic więcej twórczego nie napiszę, bo a) nie mam weny, b) to nie mój fandom, c) nie umiem. Ale cieszę się, że taki tekst powstał, im więcej mało popularnych fandomów na forum tym lepiej!

Pozdrawiam,

Fan.~ :*

___________________________________



Dla mnie też niezbyt łaskawy był dzień.
Dla mnie też za długa zima i zła.
Dla mnie też, ale przyznaj, że w sumie się żyje cudnie.
Powrót do góry Go down
http://imaginarium.forumyo.com
Lilka
Skryba
Skryba
avatar

Female Wiek : 51
Skąd : 9 krąg piekielny
Liczba postów : 75
Rejestracja : 16/01/2015

PisanieTemat: Re: [JCh][mM] Zbrodnia z miłości [AH/JCh]   Wto Wrz 19 2017, 22:16

Olgie, jak zwykle trafiła w sedno sprawy. Jako, że Lilka też kocha Chmielewską, to musi stwierdzić iż kreacja Alicji wyszła jej znakomicie i poziomem humoru jest już bliska autorce. Chociaż coś... Nie. Znaczy w sumie to jednak parę konstrukcji ja bym inaczej ubrała w słowa, ale w zasadzie wszystko jest idealnie tak jak być powinno. Joanna też została tu nakreślona jako lekko roztrzepany osobnik, co właściwie się zgadza z kanonem. (taki KANON to ja uznaję, bo to KANON). Chociaż parowanie tej dwójki ze sobą i walka z blondynem? W zasadzie nadaje sprawie ton komedii. Chociaż nakreślenie Agnieszki mogłoby być bardziej klarowne.

Weny!
Lilka

___________________________________

Wracam po długiej przerwie od komciania
Proszę o wyrozumiałość!!!
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: [JCh][mM] Zbrodnia z miłości [AH/JCh]   

Powrót do góry Go down
 
[JCh][mM] Zbrodnia z miłości [AH/JCh]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
~.Imaginarium.~ :: FANFICTION :: Literatura & Ekranizacja :: Femslash :: +12-
Skocz do: