IndeksRejestracjaSzukajFAQZaloguj

Share | 
 

 [SherlockBBC][mM] Dedukcja

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Olgie.
Moderator
Moderator
avatar

Female Wiek : 21
Skąd : Warszawa - czasem Poznań
Liczba postów : 377
Rejestracja : 03/01/2016

PisanieTemat: [SherlockBBC][mM] Dedukcja   Pon Kwi 24 2017, 00:08

Fandom: Sherlock BBC
Autor: Olgie.
Beta: Brak
Paring: Mycroft Holmes x Greg Lestrade, Bohater: Sally Donovan
Gatunek: Obyczajówka
Ostrzeżenia: Brak
N/A: Propmt 18. Napisz fanfiction na podstawie wybranego headcanonu. Headcanon czytać na końcu, bo zepsujecie sobie tekst.

Dedukcja


Sally Donovan stała w rogu biura swojego szefa i czuła, że zaraz eksploduje. Po drugiej stronie pokoju był wzburzony Sherlock, którego włosy, tak jak i włosy sierżant, właśnie zaczynały żyć własnym życiem, po tym, jak przez godzinę stali w mżawce. Obok gestykulującego Holmesa stał jego wierny Watson, Lestrade z kolei siedział za swoim biurkiem i wyglądał jakby było mu wszystko jedno, czy Sally i Sherlock za chwilę rzucą się sobie do gardeł czy nie.

— Po raz kolejny powtarzam ci, że tam nie mogło być żadnej kobiety! Nie znalazłem żadnego śladu, który wskazywałby na obecność żony Baumana. Wypuśćcie ją, do cholery, i aresztujcie Knighta, bo to on jest mordercą.

— Skąd to wiesz? Śladów Knighta też tam nie ma! A żona miała motyw! — krzyknęła Sally. To ona wpadła na żonę i nie zamierzała tak łatwo się poddać. To, że Lestrade przestał myśleć już dawno temu, nie oznaczało, że ona ma iść w jego ślady i bezwolnie zaufać temu świrowi.

— Na podstawie bilingów z telefonu ofiary, zeznań sekretarki…

— A od kiedy tak ufasz zeznaniom ludzi, co? — przerwała Donovan.

— Od kiedy wyciągam je szantażem. No więc z billingów, zeznań i faktu, że samochód Baumana został porysowany, mogę wydedukować, że to Knight był mordercą. Widziałem, jak prowadzi, jest słabym kierowcą.

— Nieprawda, jeździ świetnie.

— Tak, kiedy siedzi w naszpikowanym elektroniką BMW! Ale auto Baumana to Mercedes z siedemdziesiątego szóstego. Bez ABS-u, bez wspomagania kierownicy! Knight nad nim nie panował i porysował go!

— Żona też mogła go porysować. W ogóle nie ma prawa jazdy.

— Jego żona jest idiotką. Nawet nie ruszyłaby tym autem. Mordercą Baumana jest jego wspólnik Knight. Chciał przejąć ich firmę na własność, bo Bauman nie zgadzał się na oszustwa. Jestem pewien, że jak poszukacie w dokumentach, to znajdziecie finansowy motyw. Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze.

— Lestrade, nie uwierzysz chyba w te bajki?!

Jej szef popatrzył na nią i Sally wiedziała, że przegrała, gdy westchnął.

— Nie wypuszczamy żony. Wezwij na przesłuchanie Knighta, zobaczymy, co powie. I każ przeszukać dokładnie finanse firmy. Niech szukają w vacie i kadrach, tam najłatwiej zrobić przekręt.

Sally trafił szlag. Cała jej ciężka praca na marne. Teraz żona Baumana wywinie się, bo Lestrade, jak zawsze, uwierzył Holmesowi, a nie jej. Co to w ogóle jest?! Ośmiesza siebie jako inspektora i upokarza ją za każdym cholernym razem, gdy prosi tego świra o pomoc! Nagle złość przejęła nad nią władzę. To Lestrade jest tu szefem i to jego wina!

— Szefie! Na litość boską, nie mamy dowodów!

— Dlatego proszę cię, żebyś wezwała…

— Wystarczy ci to, co powie ten ćpun?! I stawiasz całe śledztwo na głowie, tak?! Przez jego wymysły?!

— Wydedukowałem to!

— Tak?! Ciekawe, bo nie potrafisz nawet wydedukować, że Lestrade pieprzy twojego brata!

Zapadła cisza, a po chwili stało się kilka rzeczy na raz. Lestrade jęknął “O, jezu” i schował twarz w dłoniach, Sherlock wydał z siebie dziwny dźwięk, jakby się krztusił i cofnął się, wpadając z impetem na Johna i przewracając go. Obaj runęli z hukiem na ziemię, przy okazji wywracając doniczkę z kwiatkiem.

— Gavin! — krzyknął Holmes, odzyskawszy głos, jednak nie powiedział nic więcej, nie widząc reakcji ze strony Lestrade'a. W końcu John zrzucił z siebie Sherlocka i wstał, ciągnąc go za sobą. Otrzepał kurtkę z ziemi z doniczki i spojrzał na Sally.

— Jeśli chciałaś takiego efektu, to brawo. Myślę, że uszkodziłaś Sherlockowi mózg. I kto tu ma bujną wyobraźnię?

— Nie wymyśliłam tego — Powiedziała twardo Sally. Cały czas patrzyła na Sherlocka, który teraz stał z szokiem wypisanym na twarzy. — Lestrade spotyka się z tym całym Maximem...

— Mycroftem — wciął się Lestrade, ale Sally nie pozwoliła sobie przerwać.

— ...i przed nami też się ukrywali, ale przez ostatnie pół roku Lestrade jak na rozwodnika dostawał zbyt dużo wiadomości i telefonów. Oczywistym było, że kogoś ma. Wydało się kogo trzy tygodnie temu. Niechcący podsłuchałam ich rozmowę...

— Och, to z pewnością było niechcący. Bo nie wiemy, że odkąd pomagam wam w śledztwach, próbujesz zdyskredytować Lestrade’a, by dostać jego stanowisko. — Sherlock odzyskał mowę. — Na razie jednak to on tu rządzi, więc może łaskawie zajmiesz się tym, za co ci płacą, i wezwiesz Knighta na przesłuchanie?

No bezczelny! W Sally znów zagotował się gniew, tylko trochę złagodzony wprawieniem Sherlocka w osłupienie, i już miała coś odpowiedzieć, ale przerwał jej Lestrade.

— Jazda, Donovan. Sherlock nie jest tu od tego, żeby powtarzać ci moje polecenia. — powiedział cicho, rzucając jej surowe spojrzenie.

W Sally wciąż kipiał gniew, ale wyszła, w poczuciu klęski. Owszem, widok Sherlocka w tym stanie był ciekawy, ale ostatecznie nie było to zwycięstwo. Miała chociaż nadzieję, że Sherlock zrobi Lestrade’owi karczemną awanturę. Żałowała, że nie mogła zostać w gabinecie.

Ale ma tego serdecznie dosyć. Najwyraźniej Lestrade ma zbyt dobrą opinię. No i mocne plecy, w końcu sypia z politykiem. Nie uda jej się go wygryźć. Złoży wniosek o przeniesienie do Dimmocka. Nie będzie musiała oglądać więcej tego popaprańca i może wreszcie dostanie upragniony awans.

___________________________________

I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja z moją miłością niech sobi będę głupi - Edward Stachura

What we're doing here ain't just scary
It's about to be legendary


Powrót do góry Go down
Online
Lilka
Skryba
Skryba
avatar

Female Wiek : 51
Skąd : 9 krąg piekielny
Liczba postów : 88
Rejestracja : 16/01/2015

PisanieTemat: Re: [SherlockBBC][mM] Dedukcja   Sro Sie 23 2017, 21:57

Już nie lubię tej całej Sally, chociaż byłam na bakier z BBC - przyznaję się bez bicia!!! No, ale jej kreacja tu przedstawiona wskazuje, że w sumie nie ma, czego żałować. W końcu czyhać na czyjeś stanowisko i posuwać się do takich słabych ataków jak wyjawienie tajemnicy swojego przełożonego by dokopać jego "szwagrowi"? Słabe. Naprawdę słabe. Szkoda, że Sherlock mocniej nie wbił tej laski w ziemię, ale nie można mieć wszystkiego. Prawda? Jej argumentacja w kwestii auta i całych tych spraw ze śledztwem była taka pół na pół. Ani dobra ani zła. Po prostu mnie nie przekonała.

Uśmiercisz ją w następnym odcinku? *ma minę Szeregowego Pingwina marzącego o jednorożcu*

Weny,
Lilka

___________________________________

Wracam po długiej przerwie od komciania
Proszę o wyrozumiałość!!!
Powrót do góry Go down
Wirka.
Admin
Admin
avatar

Female Wiek : 27
Liczba postów : 864
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: [SherlockBBC][mM] Dedukcja   Wto Wrz 19 2017, 00:23

#UrodzinyOlgie


Powiem Ci, że bardzo przyjemny tekst, choć czytając go nie mogę nie zauważyć, że właściwie główna bohaterka opisana jest w sposób wyraźnie pokazujący, że za nią nie przepadasz Smile Bo to jednak tekst bardziej o niej niż o nich, takie ot moje odczucie. Można było się pokusić na pokazanie jej jeszcze trochę bardziej... z ludzkiej strony, bo przecież ta kobieta jakieś tam emocje ma Very Happy

W każdym razie nawet lubię motyw, w którym wszechwiedzący Sherlock nie zauważa TEJ JEDNEJ rzeczy, którą widzą wszyscy. Więc weszło jak naleśniki z nutellą :d

Duuuużo Weny Olgie!

W.

___________________________________

Powrót do góry Go down
Tony.
Laureat Roku
Laureat Roku
avatar

Female Wiek : 21
Skąd : Poznań
Liczba postów : 166
Rejestracja : 19/04/2016

PisanieTemat: Re: [SherlockBBC][mM] Dedukcja   Wto Wrz 19 2017, 03:36

#UrodzinyOlgie

Cóż, popieram Wirkę. Widac, że nie lubisz Sally i uważasz ja za jakiś taki wypełniacz w serialu, takie jest bo jest, bo muszą być jakieś postacie poboczne... i nagle pach, tekst z jej POV. W sumie niby fajnie bo mało jest tekstów w których ona ma jakąs większą rolę, z drugiej tu jednak wyraźnie widać, że chociaż piszesz z jej perspektywy to jednak... o nich xD A ona jest tylko wredną sucza komentującą w tle i wkurzającą się na to, że jak on w ogóle śmie wykonywać policyjną robotę jeśli widzi tylko to co chce zobaczyć (a widać Lestrade'a posuwającego Mycrofta zdecydowanie widzieć nie chcał xD )

Pozdrawiam i niech Wen zawsze Ci sprzyja
Tony.

___________________________________

Sometimes you gotta run before you can walk
Powrót do góry Go down
Fantasmagoria.
Admin
Admin
avatar

Female Wiek : 22
Skąd : Poznań
Liczba postów : 507
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: [SherlockBBC][mM] Dedukcja   Wto Wrz 19 2017, 10:59

#UrodzinyOlgie.

Ten tekst spodobał mi się tak bardzo, jak nie lubię Donovan. Czyli w sumie bardzo. Serio, to jest postać, jak Joffrey z GoT - tak napisana, żeby ją nienawidzić. Jedyną kreację Sally, którą lubiłam, napisała swego czasu toroj w swojej serii johnlockowej. Ale serio, to wyjątek, bo nawet jak ktoś ją pisze na zasadzie "najlepsza psiapsiółka Lestrade'a" to patrzę na to: "ej, serio, ty piszesz o tej samej postaci?"; na szczęście akceptuję OOC w takich przypadkach.
Generalnie tekst przypomniał mi jeden odcinek Detektywa Monka, gdzie Adrian upierał się, że zamordował koleś, który od 4 miesięcy był w śpiączce, mimo że nie miał jeszcze na to dowodów/nie wiedział jak. Tak samo pewność Sherlocka o tym, że to zabił wspólnik nie posiadając dowodów. Ale serio, dowody zawsze się znajdą do teorii - w polskim sądownictwie to działa w ten sposób Razz

Tekst Donovan o tym, że nie wydedukował, że Lestrade i Greg ze sobą sypiają jest jednakże bardzo trafny. To jej się udało. I nawet ma sens, że tego nie zrobił, przecież Sherlock ssie w interakcje międzyludzkie, a Mycroft na pewno mu się jawi, jako osobnik aseksualny... toż to oświadczenie równoznaczne z tym, jakby przyłapał rodziców na seksie! Choć wtedy pewnie byłby mniej zdziwiony, bo przyporządkowałby sobie to do tego, że w sumie muszą, skoro on, Mycroft i Eurus się pojawili na świecie, ale Mycroft... to musi być trauma. W końcu jednak trafi do tego terapeuty...

Pozdrawiam,

Fan.~

___________________________________

And if I only could,
Make a deal with God,
And get him to swap our places...



Our time is running out...
Powrót do góry Go down
http://imaginarium.forumyo.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: [SherlockBBC][mM] Dedukcja   

Powrót do góry Go down
 
[SherlockBBC][mM] Dedukcja
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
~.Imaginarium.~ :: FANFICTION :: Serial & Film & Adaptacje :: Ogólne :: +12-
Skocz do: