IndeksRejestracjaSzukajFAQZaloguj

Share | 
 

 [Sherlock BBC][D] Nie wszystko wygląda tak, jak się wydaje [MH/GL]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Olgie.
Moderator
Moderator
avatar

Female Wiek : 21
Skąd : Warszawa - czasem Poznań
Liczba postów : 381
Rejestracja : 03/01/2016

PisanieTemat: [Sherlock BBC][D] Nie wszystko wygląda tak, jak się wydaje [MH/GL]   Pon Sty 09 2017, 22:00

Fandom: Sherlock BBC
Autor: Olgie.
Beta: Brak
Paring: Mycroft Holmes x Greg Lestrade
Gatunek: Obyczajówka
Ostrzeżenia: SPOJLER DO DRUGIEGO ODCINKA CZWARTEJ SERII.
N/A: Tu jest headcanon, z którym się zgadzam, więc musiałam to opisać. Moffat dorwał się do scenariusza i teraz nagle wszyscy są hetero. Phi. Na szczęście naprawiłam to Very Happy Dialog w pierwszym fragmencie pochodzi z serialu i jest to tłumaczenie użyte przez lektora. To zamknięte Forum, ale na wszelki wypadek napiszę: prawa do tego fragmentu należą do Mofftissa a ja nie czerpię z tego żadnych korzyści.

Shipowałam Mystrade kiedy nie mieli wspólnych scen, kiedy Lestrade miał żonę. Jakaś Lady Smallwood mi nie przeszkodzi. #MystradeIsNotDead

Nie wszystko wygląda tak, jak się wydaje

— Nie zobaczymy się przez tydzień? — zapytał Mycroft, wkładając płaszcz.

— Spędzę go w domu. Chyba, że zadzwoni.

— Premier?

— Proszę. — Holmes nie dostał odpowiedzi na swoje pytanie. Zamiast tego patrzył jak Lady Smallwood podchodzi i  podaje mu wizytówkę. Odebrał ją od niej i spytał:

— Co to?

— Mój numer.

Mężczyzna poczuł się skonfundowany. Popatrzył z niezrozumieniem na karteczkę i odpowiedział:

— Już go mam.

— Mój prywatny.

— Po co mi on?

— Nie wiem. Może gdybyś chciał się napić?

— Czego?

— Czego chcesz. — Odpowiedziała Lady Smallwood, po czym uśmiechnęła się leciutko. — Zadzwoń.

I wyszła. Mycroft został więc w gabinecie sam. Roześmiał się i rzucił wizytówkę na biurko.

Już miał opuścić pokój, ale...zawrócił. Postukał w zastanowieniu palcami o biurko, ale w końcu skierował się do drzwi. Po czym znów zawrócił i zabrał wizytówkę.

***

— Jak minął ci dzień? Bo ja spędziłem go na wysłuchiwaniu szaleńca. Wiesz — Gregory podniósł się z kanapy, na której leżał — znam was. Ciebie i Sherlocka, więc rozumiem, że można być aspołecznym, nie lubić ludzi. — Lestrade podszedł bliżej i cmoknął Mycrofta w policzek na powitanie. — Ale żeby zabijać bo tak? Powiedz, że nikogo nie zabiłeś dla samej chęci zabijania.

— Oczywiście, że nie, kochany. Przykre, że twój dzień był podły. Zrobię ci herbaty, hm?

— Świetny pomysł.

Holmes oprócz herbaty przygotował też kanapki i teraz siedzieli z Gregorym przy kuchennym stole i jedli kolację. Nagle po pokoju rozszedł się dźwięk SMS-a i Mycroft wyjął z kieszeni marynarki telefon. I wizytówkę.

— O, a ty nie masz numeru Lady Smallwood?

— To jej prywatny numer.

— No proszę, znalazł się większy pracoholik niż ty, bo nawet ty nie dajesz współpracownikom prywatnego numeru.

— Myślę, że ze mną flirtowała.

— Co?

Mycroft nie był pewny, czy dobrze zrobił mówiąc to Gregory’emu, ale teraz nie miał już wyjścia.

— Nie znoszę się powtarzać. W każdym razie, zaprosiła mnie na drinka. Kazała się zaprosić na drinka. Trudno powiedzieć. Coś pomiędzy.

Greg wybuchł głośnym, radosnym śmiechem. Holmes po raz kolejny tego dnia poczuł się skonfundowany, bo jego mąż śmiał się coraz bardziej, aż w końcu z kącików oczu spływały mu łzy. Po długiej chwili jednak się uspokoił i zdołał wykrztusić:

— Naprawdę?

— Nie powinienem był ci mówić.

— Nie, to nie tak! Oczywiście, że cię podrywała, jesteś przystojną bestią, no i wiesz, władza to afrodyzjak, kobiety zawsze na to leciały. Ale ona cię zna ze dwadzieścia lat! I jest starsza o kolejne piętnaście! To nie podpada pod pedofilię?

— No wiesz!

— No dobra. Nic nie mówię. A po co zostawiłeś sobie wizytówkę? Opcja awaryjna, gdyby prosty inspektor ci się znudził?

Mycroft przetarł dłonią twarz.

— Gdybyś miał mi się znudzić, to bym się z tobą nie związał. Myśl, Gregory. A wizytówkę wziąłem, bo...uznałem, że nie uwierzysz.

— Dlaczego miałbym nie wierzyć? Jesteś zabójczo przystojny w tych swoich trzyczęściowych garniturach. A bez nich jeszcze bardziej. Nie wiem, jak Anthea może myśleć przy tobie.

— Jest profesjonalistką.

— Całe szczęście, inaczej musiałbym ją zabić. Zrobisz mi jeszcze herbaty?

Mycroft westchnął, ale wstał i poszedł nastawić wodę.

A wtedy Greg zabrał wizytówkę Lady Smallwood. Nigdy nie śmiał by podejrzewać Mycrofta o zdradę.

Ale strzeżonego i tak dalej...

___________________________________

I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja z moją miłością niech sobi będę głupi - Edward Stachura

What we're doing here ain't just scary
It's about to be legendary


Powrót do góry Go down
Tony.
Laureat Roku
Laureat Roku
avatar

Female Wiek : 21
Skąd : Poznań
Liczba postów : 168
Rejestracja : 19/04/2016

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC][D] Nie wszystko wygląda tak, jak się wydaje [MH/GL]   Pon Sty 16 2017, 00:56

Cóż, mnie pomysł od początku rozwalił, w pozytywnym sensie xD Razz

Bo oto jest klasyczna łatka do kanonu, czyli co się dzieje "za kulisami" i "potem". I jak dla mnie to to mogłoby się wydarzyć, bo przecież czemu nie? Mystrade jest całkiem prawdopodobne jako przyszły/przeszły wątek, przynajmniej dla mnie (ale z drugiej strony - nie wiem, ile z tych moich odczuć jest po prostu rezonowaniem Twoich, możliwe, że całkiem sporo. A skoro tak, to zgodnie z III Zasadą Dynamiki Newtona, niedługo powinny Ci się spodobac ToSty i zaczniesz akceptować Sheriaty. Zobaczymy xP)

No i ach, ten Lestrade, broniący swojego terytorium. Bo przecież to jego i będzie rozstawiał pułapki i wyłapywał potencjalne zagrożenia, nawet jeśli to stare wdowy płci żeńskiej. Stare osoby płci żeńskiej. Osoby płci żeńskiej. Jakiekolwiek inne osoby niż on. Bo przecież nawet, jeśli Mycrofta nikt inny nie interesuje (a mam wrażenie, że tak by było - strefa komfortu i tak dalej, Mycroft zwyczajnie stwierdziłby, że już wpuszczenie w nią Grega było męczące i trudne, więc nie chciałoby mu się nawet rozglądać za jakimiś innymi partnerami, no bo i po co, żeby się znów męczyć i naginać dla kogoś?). Takiego Lestrade'a całkowicie kupuję. Razz

Pozdrawiam i niech Wen zawsze Ci sprzyja,
Tony.

___________________________________

Sometimes you gotta run before you can walk
Powrót do góry Go down
Lilka
Skryba
Skryba
avatar

Female Wiek : 51
Skąd : 9 krąg piekielny
Liczba postów : 94
Rejestracja : 16/01/2015

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC][D] Nie wszystko wygląda tak, jak się wydaje [MH/GL]   Nie Maj 14 2017, 14:17

Zaczęło się nudnym wstępem. Mężczyzna i kobieta wymieniają zespół głosek zbitych w całość zwanych zdaniami, nawet złożonymi. Uczciwie powiem, że mnie to średnio rajcowało, ale potem pokazałaś, że ... A zresztą. Rozmowa Mycroft kontra Lestrade była cudowna i taka w twoim stylu:
Olgie napisał:

Lestrade podszedł bliżej i cmoknął Mycrofta w policzek na powitanie. — Ale żeby zabijać bo tak? Powiedz, że nikogo nie zabiłeś dla samej chęci zabijania.
— Oczywiście, że nie, kochany. Przykre, że twój dzień był podły. Zrobię ci herbaty, hm?

Zwłaszcza ta lakoniczna odpowiedź Mycrofta... Idealnie. Po prostu idealnie. Kolejny wątek, który mnie rozbawił to kwestia Lestrade'a, który zasugerował pedofilię. Generalnie, to wszyscy wiemy jakie są ramy pedofilii. Przynajmniej wg prawa. Dziecko poniżej lat 15 (przynajmniej w PL) jest nietykalne seksualnie. A potem jest już "tylko" nieletnie. A tymczasem pedofilią określają niektórzy stosunek gdy między partnerami jest znacząca różnica wieku. Np. on 45, ona 20. Patrzymy na taką wersję związku:
ona: leci na kasę. On: kryzys wieku średniego.

A jeszcze gorzej, gdy mężczyzna jest młodszy a kobieta duuuużo starsza. On: kasa, ona: kompleks Jokasty (czy jak to się zwie). Czy ehnm, to nie było nawiązanie do tego, co się dzieje we Francji i te wszystkie przychylne (i mniej przychylne) komentarze ? Tak mi się coś wydaje...
Olgie napisał:

Ale strzeżonego i tak dalej...

Pamiętajmy moi drodzy: kontrola najwyższą formą zaufania.

Przyjemnie się czytało to maleństwo. Lekkie, zgrabne i zabawne nawet jeśli wstęp wzbudzał we mnie mieszane odczucia.

Wspierająco-wenująca

Lilka

___________________________________

Wracam po długiej przerwie od komciania
Proszę o wyrozumiałość!!!
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC][D] Nie wszystko wygląda tak, jak się wydaje [MH/GL]   

Powrót do góry Go down
 
[Sherlock BBC][D] Nie wszystko wygląda tak, jak się wydaje [MH/GL]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Jak wygląda Twoja postać?
» Wszystko, co pod słońcem i gwiazdami
» Jak by wyglądała Twoja postać... gdyby była innej płci.
» Lista zajętych osób do avatarów
» London Eye

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
~.Imaginarium.~ :: FANFICTION :: Serial & Film & Adaptacje :: Slash :: +12-
Skocz do: