IndeksRejestracjaSzukajFAQZaloguj

Share | 
 

 [Sherlock BBC][mM] Katastrofa [MH/GL]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Tony.
Laureat Roku
Laureat Roku
avatar

Female Wiek : 21
Skąd : Poznań
Liczba postów : 166
Rejestracja : 19/04/2016

PisanieTemat: [Sherlock BBC][mM] Katastrofa [MH/GL]   Czw Gru 29 2016, 13:59

Fandom: Sherlock BBC
Autor: Tony. aka DallasEve
Beta: Olgie.
Paring: Mycroft Holmes / Greg Lestrade
Gatunek: fluff obyczajowy
Ostrzeżenia: -
NA: Dla Olgie.


Katastrofa



Jak to okropnie wyglądało.

Mycroft przyglądał się zapisanej w całości kartce papieru i nie udało mu się powstrzymać westchnienia. Naprawdę próbował, starał się, żeby niczego nie popsuć… ale to była jakaś katastrofa! A jeśli to naprawdę miało dojść do skutku, będzie to katastrofa na skalę międzynarodową! I to, w dodatku, w jedynie dwóch słowach!

Holmes zdawał sobie sprawę, że wszystko, co robi, robi tylko i wyłącznie w imię wyższego dobra - tego hormonalnego koktajlu, jaki serwowało mu jego ciało, a który inni ludzie nazywali “miłością”. Tak, przyznawał to od dawna: KOCHAŁ Tego Człowieka, a przez to był dla niego w stanie zrobić wszystko - manipulować, przekonywać, kłamać. Cokolwiek tylko było potrzebne, żeby był on bezpieczny i szczęśliwy…

Teraz ta cała “miłość” zaczynała wypływać Mycroftowi uszami, razem z resztą jego udręczonego mózgu. Wpatrywał się w kartkę z taką nienawiścią, że prawie czuł, jak siłą woli podwyższa jej entropię. Zamierzał kontynuować swoje starania, aż do nastąpienia rzadkiego zjawiska, jakim był spontaniczny samozapłon, jednak ktoś mu przerwał. I to czym?

Pocałunkiem w policzek.

- Jak ci minął…

- Gregory, nie mogę.

Lestrade spojrzał na Mycrofta i zamrugał. Przywykł do tego, że zdarzało mu się nie nadążać za ukochanym. Zazwyczaj jednak Holmes, widząc zwątpienie na twarzy swojego policjanta, śpieszył z wyjaśnianiem skrótów myślowych, których dopuścił się w swoich wypowiedziach. Mycroft zdecydowanie preferował rozmówców, którzy go rozumieli. Natomiast tym razem Holmes po prostu siedział, nie odrywając wzroku od kartki, a Greg zaczynał mieć złe przeczucia.

- Coś się stało, Mycroft? - zapytał ostrożnie policjant, opierając się o biurko biodrem i przyglądając się uważnie twarzy ukochanego.

- Tak. Czy ty to widzisz? To okropne. Królowa nie może czegoś takiego zobaczyć. NIKT nie może czegoś takiego zobaczyć!

Lestrade zerknął na kartkę, potem na poszarzałego ze zmartwienia Mycrofta i siłą powstrzymał się od wybuchu śmiechu. Najwyraźniej jego ukochany przeżywał właśnie napad paniki, do tego z zupełnie niedorzecznego powodu. Greg postanowił nigdy nie wspominać o tym Sherlockowi, żeby nie dawać mu amunicji do rozmów podczas świątecznych obiadków w domu Holmesów.

- Myc, kochanie, ale musisz przyznać, że…

- Niczego nie muszę. Muszę być lojalny wobec Anglii. Nic z tego nie będzie, Gregory, przykro mi, ale…

Lestrade nachylił się, pochwycił twarz Mycrofta w obie ręce i zamknął mu usta pocałunkiem - krótkim, pełnym pasji, będącym zapowiedzią czegoś więcej. Obietnicą. Nigdy cię nie zostawię. Będę przy tobie trwał aż do śmierci. Nawet jeśli to oznacza, że…

- Przejmę twoje nazwisko. Wyrzuć tę kartkę i więcej nie próbuj ćwiczyć podpisu. Gregory Holmes wygląda śmiesznie i głupio, ale dla ciebie się poświęcę. Nie wykręcisz się od ślubu takim drobiazgiem.

___________________________________

Sometimes you gotta run before you can walk
Powrót do góry Go down
Wirka.
Admin
Admin
avatar

Female Wiek : 27
Liczba postów : 862
Rejestracja : 21/12/2014

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC][mM] Katastrofa [MH/GL]   Pią Sty 06 2017, 08:56

Hah, cudownie Very Happy No pewnie, że to by była największa tragedia świata. Mycroft Lestrade? Mycroft Holmes-Lestrade? Nope. Powiedźcie to na głos. Nadal nope. Ale zafiksowanie się cały dzień na takiej niby to pierdole, jest takie typowe dla Mycrofta, co nie. Będzie siedział kilka godzin, rozpisywał kombinacje, próbował różnego charakteru pisma, bo to TAKIE ISTOTNE xd Wręcz sprawa wagi państwowej co nie.
Ja się tam z nim zgadzam. No nie może. Ale Gegory Holmes też jakoś słabo. Niech zostaną po prostu przy swoich <3

Wenuj się, i nie obrażaj tak całkiem na Sherlocka. Zawsze możesz pisać zajebiste angsty z tymi obecnymi uczuciami do kanonu, już widzę, jak zabijasz Johnlocka metaforycznymi rękami zawiedzionej psychofanki Sherlocka <3
W.

___________________________________

Powrót do góry Go down
Olgie.
Moderator
Moderator
avatar

Female Wiek : 21
Skąd : Warszawa - czasem Poznań
Liczba postów : 372
Rejestracja : 03/01/2016

PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC][mM] Katastrofa [MH/GL]   Nie Sty 15 2017, 02:00

O matko, jak to się stało, że to jeszcze nie ma mojego komentarza?

Primo: dziękuję za dedykację.

Secundo: Gregory Holmes brzmi zajebiście. Tak, wiem, męska duma i takie tam. Ale brzmi super. I nie wiem czemu, ale naprawdę dużo lepiej niż Mycroft Lestrade.

Zgadzam się z Wirką, to takie mycroftowe, poświęcić temu całe godziny, bo musi być idealnie. Oczywiście, że to istotne, on się podpisuje na urzędowych papierkach!

Nie chcesz pisać Johnlocka? Nie pisz. Budujmy ramię w ramię polską część mystradowego fandomu!

Pozdrawiam i życzę weny.


___________________________________

I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja z moją miłością niech sobi będę głupi - Edward Stachura

What we're doing here ain't just scary
It's about to be legendary


Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: [Sherlock BBC][mM] Katastrofa [MH/GL]   

Powrót do góry Go down
 
[Sherlock BBC][mM] Katastrofa [MH/GL]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
~.Imaginarium.~ :: FANFICTION :: Serial & Film & Adaptacje :: Slash :: +12-
Skocz do: